Mam
głupie pytanie. Kto z Was układał kiedykolwiek puzzle? Myślę, że
prawie wszyscy odpowiedzą twierdząco. A ile razy denerwowaliście
się, gdy przy podnoszeniu ułożonego obrazka ten się rozsypał i
trzeba było układać wszystko od nowa? W ofercie firmy Trefl
znalazłam coś takiego, jak mata do układania puzzli. Z opisu
wynika, że jest to kawałek filcu z narysowanymi ramkami. W razie
potrzeby przeniesienia całego zestawu, zwijamy całą matę w rulon,
zabezpieczamy rzepami i to tyle. Postanowiłam to sprawdzić. Jak
pisałam kilka dni temu, Agnieszka pokłóciła się z koleżanką, a
jej najlepsza przyjaciółka zamiast bronić Agnieszki, stanęła po
stronie przeciwniczki. Wiecie też, że jedynym, odkrytym sposobem na
uspokojenie wnuczki są puzzle. Niestety tym razem i to zawiodło.
Agnieszka zrzuciła cały zestaw ze stołu. Co prawda udało się
znaleźć wszystkie elementy, ale wszystko trzeba było układać od
nowa. Zestaw składający się z 1000 elementów nie jest tak łatwo
ułożyć. Ale wróćmy do maty. Nie było łatwo ją zdobyć. Na
stronach sklepu internetowego Trefla cały czas jest podana
informacja, że produkt jest chwilowo niedostępny. Udałam się do
zaprzyjaźnionego sklepu z zabawkami. Tego, z napisem „Mamy
wszystko” Na dostawę podobnej maty czekałam prawie tydzień.
Wyglądała inaczej niż w sklepie internetowym i była dużo
droższa, ale po dokładnym przeczytaniu opisu, okazało się, że
różnią się tylko kolorami. Pokazałam Agnieszce mój nowy zakup i
dla wypróbowania jego właściwości, zaczęłyśmy układać od
nowa zniszczony obrazek. Siedziałyśmy kilka godzin, ale potem
przyszła w odwiedziny najmłodsza dwójka wnuczków i od razu
zainteresowały się naszym zestawem. To była świetna okazja aby
wypróbować właściwości maty. Po zwinięciu okazało się, że
ani jeden element nie wypadł. Z ciekawości rozwinęłam ją w innym
pokoju. Stan obrazka był dokładnie taki sam, jak w momencie
zwijania. Mogę polecić taką matę każdemu, kto lubi układać
puzzle.
czwartek, 9 listopada 2017
wtorek, 7 listopada 2017
Płacz i śmiech
Odkąd
pamiętam, Agnieszkę zawsze uspokajało układanie puzzli. Na
początku były to zestawy składające się z niewielkiej ilości
elementów, ale wraz z wiekiem było ich coraz więcej. Obecnie
zestawy składają się z 500 do 1000 elementów. Wiadomo, że im
więcej elementów, tym większy obrazek powstaje po ich ułożeniu.
Najmłodsza dwójka też zaczęła się interesować układaniem, ale
Agnieszka nie dopuszcza ich do swoich zestawów. Po zapoznaniu się z
ofertami wielu sklepów postanowiłam kupić im zestaw. Chciałam
sprawdzić jak sobie poradzą. Szukałam czegoś, co ma mało
elementów i przedstawia ich ulubionych bohaterów. Na szczęście
podobają im się te same bajki. Wreszcie znalazłam zestaw „Bajkowe
księżniczki” Na jakiś czas zmieniły obiekt zainteresowań.
Agnieszka mogła w spokoju układać swój obrazek. Ale to nie koniec
kłopotów. Pewnego dnia wróciła ze szkoły bardzo zła. Nie
chciała powiedzieć dlaczego, ale od razu zorientowałam się, że
chodzi o jej najlepszą przyjaciółkę. Zamknęła się w pokoju i
dla uspokojenia się zaczęła układać swój zestaw. Pech chciał,
że miała ułożone ponad połowę. Przypomnę, że zestaw składał
się z 1000 elementów. W pewnym momencie usłyszeliśmy huk, jakby
coś spadło. Agnieszka zrzuciła ze stołu cały zestaw. Gdy
weszliśmy do pokoju, siedziała w kącie i płakała. Dowiedziałam
się wtedy, że pokłóciła się z koleżanką przy całej klasie, a
jej przyjaciółka, zamiast stanąć po jej stronie, przyznała rację
koleżance, z którą się kłóciły. To było powodem złości
Agnieszki. Udało się ją uspokoić. Pozbierałyśmy wszystkie
puzzle. Najgorzej było je policzyć. Pomagały nam trzy osoby.
Okazało się, że znaleźliśmy wszystkie. Agnieszka powiedziała,
że nie płacze przez kłótnię w szkole, tylko że trzeba będzie
układać wszystko jeszcze raz. I zaczęła się śmiać. Według
mnie, to nie było śmieszne, bo spędziłyśmy przy zestawie wiele
godzin, ale skoro Agnieszka przestała myśleć o wydarzeniach w
szkole i skupiła się na czymś innym, to zaczęcie od nowa nie
wydawało się takie straszne. Na drugi dzień wszystkie trzy
dziewczynki pogodziły się, każda przyjęła przeprosiny i wszystko
wróciło do normy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)