czwartek, 9 listopada 2017

Mata do układania puzzli

Mam głupie pytanie. Kto z Was układał kiedykolwiek puzzle? Myślę, że prawie wszyscy odpowiedzą twierdząco. A ile razy denerwowaliście się, gdy przy podnoszeniu ułożonego obrazka ten się rozsypał i trzeba było układać wszystko od nowa? W ofercie firmy Trefl znalazłam coś takiego, jak mata do układania puzzli. Z opisu wynika, że jest to kawałek filcu z narysowanymi ramkami. W razie potrzeby przeniesienia całego zestawu, zwijamy całą matę w rulon, zabezpieczamy rzepami i to tyle. Postanowiłam to sprawdzić. Jak pisałam kilka dni temu, Agnieszka pokłóciła się z koleżanką, a jej najlepsza przyjaciółka zamiast bronić Agnieszki, stanęła po stronie przeciwniczki. Wiecie też, że jedynym, odkrytym sposobem na uspokojenie wnuczki są puzzle. Niestety tym razem i to zawiodło. Agnieszka zrzuciła cały zestaw ze stołu. Co prawda udało się znaleźć wszystkie elementy, ale wszystko trzeba było układać od nowa. Zestaw składający się z 1000 elementów nie jest tak łatwo ułożyć. Ale wróćmy do maty. Nie było łatwo ją zdobyć. Na stronach sklepu internetowego Trefla cały czas jest podana informacja, że produkt jest chwilowo niedostępny. Udałam się do zaprzyjaźnionego sklepu z zabawkami. Tego, z napisem „Mamy wszystko” Na dostawę podobnej maty czekałam prawie tydzień. Wyglądała inaczej niż w sklepie internetowym i była dużo droższa, ale po dokładnym przeczytaniu opisu, okazało się, że różnią się tylko kolorami. Pokazałam Agnieszce mój nowy zakup i dla wypróbowania jego właściwości, zaczęłyśmy układać od nowa zniszczony obrazek. Siedziałyśmy kilka godzin, ale potem przyszła w odwiedziny najmłodsza dwójka wnuczków i od razu zainteresowały się naszym zestawem. To była świetna okazja aby wypróbować właściwości maty. Po zwinięciu okazało się, że ani jeden element nie wypadł. Z ciekawości rozwinęłam ją w innym pokoju. Stan obrazka był dokładnie taki sam, jak w momencie zwijania. Mogę polecić taką matę każdemu, kto lubi układać puzzle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz