Przyjęcia urodzinowe to w naszej okolicy można powiedzieć tradycja
albo zasada, że jak nie wyprawić urodzin swojemu dziecku skoro
wszystkie inne takie przyjęcia miały. Z tego powodu tych przyjęć
urodzinowych już trochę zaliczyłam. Raz jako opieka innym razem
jako gość no i oczywiście jako gospodarz. Na każdym przyjęciu
zastanawiała mnie jedna rzecz. Czy można zorganizować przyjęcie
tak, żeby od początku do końca wszystko poszło zgodnie z planem.
Przy organizacji takiej imprezy pracuje zazwyczaj kilka osób albo
cała firma zależy u kogo, ale wszędzie zaczyna się tak samo:
kartka, długopis i pomysły na program uroczystości. I tu zaczynają
się kłopoty. O ile na początku wszystko idzie dobrze czyli posiłek
i pierwsze zabawy to już dalej nie jest tak różowo. Zawsze jakieś
wydarzenie zakłóci porządek jaki przewidzieli organizatorzy. Dwa
najciekawsze przykłady. Opisywałam kiedyś jak do klasy Agnieszki
przeniósł się nowy uczeń. Jego rodzice byli bogatymi ludźmi i
bardzo lubili się tym chwalić. Na szczęście dla wszystkich i dla
niego samego on był zupełnie inny. Nigdy nie pokazywał, że jest
lepszy bo ma więcej pieniędzy. Na jego przyjęcie urodzinowe
została zaproszona cała klasa. Wszystko szło zgodnie z planem aż
do otwierania prezentów. Solenizant otwarł tylko prezent od swoich
kolegów. Była to gra „Memos - Kraina Lodu„ i świecące w
ciemności „Avengers - Puzzle Magic Decor” bo jak powiedział
były dla niego a nie na pokaz jak reszta. Inny przykład. Przyjęcie
z niespodzianką. Takie przyjęcie trudno zaplanować bo za dużo
rzeczy może pójść nie tak. I tu też początek był według
planu, ale potem zaczął padać deszcz i reszta przyjęcia odbyła
się w domu. Dalej. Według planu niespodzianką była wizyta
właściciela sklepu z zabawkami, który miał krótko opowiedzieć o
puzzlach i grach planszowych. Ten wykład trwał ponad dwie godziny.
Według planu miały być jeszcze gry i zabawy ale na to nie
starczyło już czasu. Nawet na przyjęciach zaplanowanych z
najdrobniejszymi szczegółami gdy gośćmi są dzieci zawsze wydarzy
się coś co niszczy cały plan. Może to i dobrze. Przynajmniej nie
jest nudno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz