środa, 24 lutego 2016

Kłopoty w sklepie

 Wizyta w sklepie z dziećmi to dla rodziców zawsze wyzwanie. Im większy sklep tym ono jest większe. Nie raz byliśmy w takiej sytuacji. Wstyd się przyznać, ale kiedyś nawet zgubiliśmy nasze pociechy. Na szczęście był to jeden z nielicznych sklepów gdzie można było zostawić dzieci pod opieką wykwalifikowanych osób na cały czas zakupów. Przeznaczono na ten cel dużą salę i to właśnie tam je znaleźliśmy. W ubiegłą sobotę, jak co tydzień, wybraliśmy się na zakupy do takiego sklepu. Plan był taki: zostawić dzieci w takim miejscu i udać się na zakupy. Gdy tylko dowiedziały się o naszych zamiarach przez całą drogę obiecywały, że będą grzeczne i nie sprawią żadnych kłopotów. Nawet najmłodsze jak tylko potrafiły prosiły o nie oddawanie ich pod opiekę komuś obcemu. W kółko słyszeliśmy „ce mamom” Trzeba było się zgodzić. Jak odmówić takim prośbom. Niedługo później wszyscy chodziliśmy między półkami. Sami wiecie jak wyglądają zakupy w tak dużych sklepach. Wiele godzin chodzenia i niewiele w koszyku. Kłopoty zaczęły się po około godzinie. Tylko tym razem zaczęli je sprawiać rodzice. Każdy chciał kupować coś innego, więc postanowiliśmy się rozdzielić. Dziadkom powierzono opiekę nad Anią i Agnieszką. Dziadkowi trochę to nie pasowało bo wiedział gdzie dziewczynki skierują swoje kroki. Ma rację ten kto powie, że będą to regały z zabawkami. Nie trudno się też domyślić, że obydwie będą szukały zestawów ze swoich ulubionych serii puzzli i gier. Kraina lodu i science4you jak dobrze pamiętacie. Odkąd pojawiły się nowe pozycje każda wizyta w sklepie z zabawkami kończy się zakupem czegoś z tych serii. Tym razem były to dla Agnieszki puzzle „Miłość w krainie lodu” a dla Ani składający się z 23 eksperymentów zestaw „Nauka o wodzie” W tym samym dziale spotkaliśmy nasze najmłodsze dzieci. Dla nich rodzice kupowali interaktywną zabawkę „Vteh – jabłko z literkowym zoo” firmy Trefl i nowość na rynku zabawek „Vteh – jeździk małego cyklisty” Wszyscy powinni być zadowoleni. No może poza tymi którzy musieli za to wszystko zapłacić.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz