poniedziałek, 15 lutego 2016

Nowy budynek czyli ogromne wydarzenie

 Witajcie. Otwarcie nowego sklepu to w takiej miejscowości jak nasza spore wydarzenie szczególnie gdy ma to miejsce w nowo wystawionym budynku. I nie to jest ważne, że będzie nowy sklep tylko nowy budynek. Nasza miejscowość nie należy do szybko rozwijających się. Wszystko kręci się wokół zakładów pracy. Najpierw była to osada w której mieszkali pracownicy. Z biegiem lat, gdy zakłady zaczęły się rozrastać zaczęto budować więcej domów, aż w końcu wybudowano przedszkole a potem szkołę. Później przez prawie 35 lat nic się nie zmieniło. Dopiero w zeszłym roku oddano do użytku Dom seniora, więc nie dziwcie się, że każdy nowy budynek to ogromne wydarzenie. Z okazji otwarcia zorganizowano małe przyjęcie a właściwie miało być małe. Na tablicy ogłoszeń pojawiła się informacja, że wraz z otwarciem sklepu będziemy świętować otwarcie nowej restauracji i w związku z tym wszyscy są zaproszeni na wielką imprezę zorganizowaną w domu kultury. Jeszcze większą niespodzianką była wiadomość o planowanym otwarciu nowego sklepu firmowego. Nasza fabryka zabawek też postanowiła włączyć się w nasz rozwój. Dyrektorzy wspominali, że już od dawna myśleli o takim sklepie i teraz nadarzyła się dobra okazja, mieli na myśli Święta Bożego Narodzenia. Ten sklep miał być inny niż dotychczasowe, istniejące w okolicy. Niedługo później dowiedzieliśmy się dlaczego. Na początek jak we wszystkich tego typu sklepach powykładane były wszystkie oferowane towary. Gry planszowe, puzzle i zabawki. Własnej produkcji ale nie tylko. Tym co wyróżnia ten sklep na tle innych jest możliwość „wypróbowania” każdego przedmiotu. Przygotowano specjalną salę w której najmłodsi klienci mogą pograć w gry czy poukładać puzzle. Każdego dnia pracownicy sprawdzają stan gier. Najbardziej zniszczone są zawsze te same rzeczy. Gra „PRL – Planszowa rozrywka ludowa” i najnowsze dzieło firmy Trefl „5 sekund edycja specjalna” Od razu wymieniane są wszystkie zniszczone zestawy. Nie do pomyślenia byłoby gdyby mali klienci mieli bawić się zniszczonymi zabawkami. Jaki wstyd dla firmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz