Najpierw małe usprawiedliwienie, żeby nikt nie posądził mnie o
jakąś obsesję na punkcie porządków. Jasne jest, że jak jest
bałagan to trzeba posprzątać dokładniej, ale nawet sobie nie
wyobrażacie jaki bajzel można zrobić rozpakowując się po
przyjeździe z urlopu. Przy pakowaniu zresztą też. Zaczyna się
zwyczajnie. Plany, rezerwacje hotelu i pakowanie. Podczas tego
ostatniego nikt już nie zważa na porządek. To co nadaje się do
zabrania jest składane i wkładane do walizki, a to co nie ląduje
na podłodze. Po przekopaniu wszystkich szaf i szuflad okazuje się,
że na dnie walizki jest tylko kilka rzeczy. Czas wybrać się na
zakupy. Całe szczęście, że rodzice i dziadkowie posiadają karty
kredytowe. Nie żebym się chwaliła. W dzisiejszych czasach nie jest
to jakimś szczególnym osiągnięciem. Ale czasem możliwość
debetu się przydaje. Dobrze, że mieszkamy w małej miejscowości i
sklepów z ubraniami mamy „tylko” kilkanaście i to nie daleko od
siebie. Po spędzeniu całego dnia na zakupach okazuje się, że
oprócz ubrań trzeba jeszcze kupić coś, co pozwoli na zajęcie
dzieci podczas podróży. Wybór pada na puzzle i gry. Jak zwykle
firma Trefl staje na wysokości zadania i to właśnie jej produkty
są w centrum naszych zainteresowań. Musiało to być coś z kartami
więc kupiliśmy zestawy „Avenges – gra Piotruś” i „Gdzie
jest Dory? – gra Piotruś” W tym roku postanowiliśmy z mężem
zostać w domu. Godzinę po wyjeździe zadzwoniła wnuczka z prośbą
o posprzątanie jej pokoju, bo pakowanie tak ją pochłonęło, że
zapomniała. Zajęło mi to pół dnia. Po ich powrocie było jeszcze
gorzej. Nie tylko pokoje były do sprzątania, ale jeszcze kuchnia i
łazienka. Wszędzie było pełno ubrań, zabawek i części gier,
które kupiliśmy przed wyjazdem. Tym razem pokoje wszystkie dzieci
musiały sprzątać same. W ciągu tego miesiąca cały dom był
sprzątany dwa razy. Od piwnicy po strych. Okazało się, że brakuje
ulubionego misia Ani. Przeszukaliśmy wszystkie pokoje. Po tygodniu
znalazłam go w piwnicy. Musiała go zgubić podczas pakowania
walizek do samochodu. Na szczęście się odnalazł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz