piątek, 11 sierpnia 2017

Coś nowego

 Ostatnio w naszej miejscowości nastała nowa moda. Co kilka dni odbywają się prezentacje gier i zabawek. Jedna z nich miała miejsce wczoraj. Organizatorami byli nasi dwaj geniusze, sołtys i dyrektor szkoły. Z doświadczenia wiem, że gdy oni biorą się za coś takiego, zawsze jest ciekawie. Temat przewodni prezentacji „ zabawki i gry z dawnych lat” Na początku wszyscy myśleli, że taki rodzaj rozrywki nie zainteresuje młodego pokolenia. Wyobraźcie sobie wyraz twarzy organizatorów, gdy na pokaz przyszły chyba wszystkie dzieci, które nie wyjechały na wakacje. O prowadzenie pokazu poproszono jedyną osobę, którą można uważać za eksperta w dziedzinie zabawek, czyli pana Adama, zaprzyjaźnionego kolekcjonera. Zgodził się bez namysłu, nawet obiecał przywieźć kilka eksponatów. Oczywiście słowa dotrzymał. W przeddzień całego wydarzenia organizatorzy zaczęli przygotowywać salę. Przygotowano plan prezentacji, ale prowadzący i na to był przygotowany. Powiedział, że jeśli ma prowadzić pokaz to na swoich zasadach. Szczególnie po przeczytaniu przygotowanego scenariusza. Wszystko zaczęło się o 9 rano. Na początku były powitania, podziękowania i takie tam. Pierwsze pytanie jakie pan Adam zadał, zatkało wszystkich zebranych. Poprosił, aby podać kilka przykładów zabawek, którymi bawili się rodzice albo dziadkowie. Po długiej chwili jedno dziecko wymieniło karty. W tym temacie wyjaśnień za dużo nie było. Wspomniano tylko grę „Piotruś” Wymieniano jeszcze puzzle, ale więcej przykładów nie było. Wtedy prowadzący pokazał pudełko warcabów. O ile o tej grze kilka osób potrafiło coś powiedzieć, to o grze z drugiej strony planszy nikt nic nie wiedział. Nawet dorośli mieli problem. Chodzi o grę „Młynek” Gra bardzo prosta, albo inaczej, zasady gry bardzo proste. Zablokować przeciwnika, to rozgrywka może być trudniejsza niż mogłoby się wydawać. Nie będę opisywać, jak może ona wyglądać, bo każda jest inna, ale jak w każdej grze w „Młynku” trzeba być skupionym, żeby nie przegrać zaraz po rozpoczęciu. Dzieciom bardzo spodobała się taka prezentacja. Po zakończeniu pytały, kiedy będzie następna. Tylko tym razem chciałyby zagrać w przedstawiane gry. Obiecano im to jeszcze przed końcem wakacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz