poniedziałek, 25 maja 2015

Mecz piłki nożnej

Czy mecz piłki nożnej można nazwać grą towarzyską? I tak i nie. Wszystko zależy od podejścia. Z jednej strony można. Dwadzieścia dwie osoby biegają za piłką. W skład naszej drużyny juniorów wchodzą osoby między 15 a 17 rokiem życia. Mecze rozgrywane są raz w tygodniu w sobotę raz na naszym boisku a raz na wyjeździe. Ale to wiedzą wszyscy zainteresowani. Mecze są spokojne, miła atmosfera i dużo młodzieży na trybunach z obu drużyn. Nikt nie wyzywa nikogo, kibice zajęci są meczem a nie wszczynaniem bójek. Po meczu jest podobnie. Bez względu na wynik kibice rozjeżdżają się do domów oczekując na rewanż. Inaczej jest gdy na boisko wychodzą drużyny seniorów. Przedział wiekowy to 20 do nawet 40 lat. Tu już nie jest tak różowo. Nasza drużyna nigdy nie lubiła się z sąsiadami. Chodzi mi również o kibiców, a właściwie głównie o nich. Był taki czas, że na nasze mecze przyjeżdżała policja z psami. Przez cały mecz to z trybun „leciały” takie obelgi, że uszy więdły. Przed bramą każdy wchodzący kibic był przeszukiwany przez policję i musiał oddać wszelkie nazwijmy to „zabawki”. Najgorzej z wszystkich miał sędzia. Jaką decyzję by nie podjął był wyzywany albo przez jednych albo drugich. Na jednym z meczów kibice po prostu przesadzili. Jako sędzia główny na boisku pojawiła się dziewczyna około dwudziestoletnia. Na początku wszystko szło w miarę dobrze. Wyzwisk było mało, ale kibice byli jeszcze trzeźwi. Niestety na mecz można było, z podkreśleniem na było, wnieść piwo. Po około pół godziny gry sytuacja się zmieniła. Teraz już nikt nie przebierał w słowach. Doprowadziło to do tego, że druga połowa zaczęła się z dużym opóźnieniem, bo trzeba było powołać nowego sędziego. Jak się później okazało po zakończeniu pierwszej połowy pani sędzia oznajmiła, że i tu cytat „przy takiej hołocie sędziować nie będzie”. Napisała skargę do PZPN-u, który za karę zawiesił nasze boisko do końca sezonu. Wtedy musieliśmy wynajmować boisko od innych drużyn oczywiście nie za darmo. Na szczęście do końca sezonu nie było daleko.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz