Czy mecz piłki
nożnej można nazwać grą towarzyską? I tak i nie. Wszystko zależy
od podejścia. Z jednej strony można. Dwadzieścia dwie osoby
biegają za piłką. W skład naszej drużyny juniorów wchodzą
osoby między 15 a 17 rokiem życia. Mecze rozgrywane są raz w
tygodniu w sobotę raz na naszym boisku a raz na wyjeździe. Ale to
wiedzą wszyscy zainteresowani. Mecze są spokojne, miła atmosfera i
dużo młodzieży na trybunach z obu drużyn. Nikt nie wyzywa nikogo,
kibice zajęci są meczem a nie wszczynaniem bójek. Po meczu jest
podobnie. Bez względu na wynik kibice rozjeżdżają się do domów
oczekując na rewanż. Inaczej jest gdy na boisko wychodzą drużyny
seniorów. Przedział wiekowy to 20 do nawet 40 lat. Tu już nie jest
tak różowo. Nasza drużyna nigdy nie lubiła się z sąsiadami.
Chodzi mi również o kibiców, a właściwie głównie o nich. Był
taki czas, że na nasze mecze przyjeżdżała policja z psami. Przez
cały mecz to z trybun „leciały” takie obelgi, że uszy więdły.
Przed bramą każdy wchodzący kibic był przeszukiwany przez policję
i musiał oddać wszelkie nazwijmy to „zabawki”. Najgorzej z
wszystkich miał sędzia. Jaką decyzję by nie podjął był
wyzywany albo przez jednych albo drugich. Na jednym z meczów kibice
po prostu przesadzili. Jako sędzia główny na boisku pojawiła się
dziewczyna około dwudziestoletnia. Na początku wszystko szło w
miarę dobrze. Wyzwisk było mało, ale kibice byli jeszcze trzeźwi.
Niestety na mecz można było, z podkreśleniem na było, wnieść
piwo. Po około pół godziny gry sytuacja się zmieniła. Teraz już
nikt nie przebierał w słowach. Doprowadziło to do tego, że druga
połowa zaczęła się z dużym opóźnieniem, bo trzeba było
powołać nowego sędziego. Jak się później okazało po
zakończeniu pierwszej połowy pani sędzia oznajmiła, że i tu
cytat „przy takiej hołocie sędziować nie będzie”. Napisała
skargę do PZPN-u, który za karę zawiesił nasze boisko do końca
sezonu. Wtedy musieliśmy wynajmować boisko od innych drużyn
oczywiście nie za darmo. Na szczęście do końca sezonu nie było
daleko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz