piątek, 22 maja 2015

Wielka promocja

Wszelkiego rodzaju święta to idealny czas na różne promocje i to nie tylko w sklepach z prezentami. Wszystkie prześcigają się w pomysłach, obniżka cen ( najbardziej popularna) albo wielka wyprzedaż z okazji… W sumie to to samo ale jak brzmi: wielka wyprzedaż. Jednak największe pole do popisu jeśli chodzi o przyciągnięcie uwagi klienta mają sklepy na przykład z zabawkami. Sposoby są bardzo różne. Jak zwykle obniżka cen pomaga ale to nic oryginalnego. Każdy tak może, prawda? Wymyślić coś nowego a zarazem skutecznego to już jest sztuka. Najlepszym przykładem, że takie „coś nowego” jest możliwe jest sklep z zabawkami niedaleko gospodarstwa mojego brata. Jak niektórzy z Was może pamiętają mieszka on pod Poznaniem. Otóż właściciel tego sklepu jest wielkim fanem kina. Nie przepuszcza żadnej premiery w kinie. Właśnie fabuła jednego z filmów podsunęła mu pomysł. Nie podam tytułu bo można byłoby to uznać za reklamę, ale akcja działa się właśnie w środowisku zabawek. Fabryki, sklepy i tak dalej. Teraz o samej promocji. Człowiek podszedł do reklamy z dużym rozmachem, wzdłuż drogi są wielkie plakaty ze szczegółami i oczywiście zdjęciami i adresem sklepu. Wszystkie tablice ogłoszeń tak samo. Ale najważniejsze informacje podane są dopiero po dotarciu na miejsce. W największym oknie jest umieszczona tablica na której można przeczytać, że przez miesiąc poprzedzający 1 czerwca czyli Dzień Dziecka wszystkimi dostępnymi w sklepie zabawkami przed zakupem dzieci mogą się chwilę pobawić. Dotyczyło to tylko rzeczy, które nie były zapakowane. Puzzle i gry planszowe nie były objęte promocją z wiadomych względów. Ludzie mówią, że z filmów nie można się niczego nauczyć. A tu proszę. Na tydzień przed terminem zakończenia promocja cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Dzieci wchodzące do tego sklepu bardzo rzadko wychodzą bez przynajmniej jednej reklamówki zabawek. Niekiedy nie można było w ogóle wejść do sklepu. Jak tak dalej pójdzie to właściciel będzie chyba musiał rozbudować sklep. Przeżyłam już „kilka” dni dziecka, ale nigdy nie widziałam takiej promocji. Jak widać: jak się chce to się da.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz