Witajcie po krótkiej
przerwie. Budowa nowej kanalizacji. Nie jest to może jakieś
szczególnie ważne wydarzenie, ale może wprowadzić w życie małej
miejscowości wielkie zamieszanie. Tak właśnie jest u nas. O
zamiarach budowy było wiadomo już w zeszłym roku, ale dopiero dwa
miesiące temu roboty się zaczęły. Na początku były robione
pomiary, rysowane jakieś linie na asfalcie i w końcu rozkopywane
chodniki. Widać było, że znali się na swojej robocie. Ale
najgorsze było dopiero przed nami. Wszyscy wiedzieli co oznacza
budowa kanalizacji: rozkopane drogi i trudności w poruszaniu się.
Tu zastawione przejście a tam zakaz przejścia. Któregoś dnia na
tablicy ogłoszeń zobaczyłam kartkę z której wynikało, że cała
ulica zostaje zamknięta dla ruchu z powodu budowy. Na szczęście
nie mam samochodu. Posiadacze nie byli zachwyceni bo wielu z nich
garaże mają daleko od domu i to na dodatek po drugiej stronie
ulicy, więc dostanie się do niego zajmowało trochę czasu. Trzeba
było chodzić naokoło. Na szczęście w naszej miejscowości są
dwie ulice. Przez środek drogi został wykopany głęboki rów, w
którym były układane rury. Wyglądało to bardzo ciekawie kawałek
po kawałku, jedna część do drugiej jak puzzle. Taka „zabawa”
trwała przez półtora miesiąca. Rów zasypano, ale asfaltu na
razie nie ma. Nie wiem dlaczego, ale tym ostatnim zajmuje się inna
firma. Kiedyś, gdy szłam do sklepu usłyszałam rozmowę dwóch
pracowników kładących rury. Rozmawiali o zakończeniu budowy
jeden z nich zaczął się śmiać i powiedział, że to już koniec,
zabierają zabawki i wracają do domu. Mam nadzieję, że nowy asfalt
będzie równie szybko jak kanalizacja. W sąsiedniej miejscowości
budowa trwała dwa lata. Drogę zamknięto zaraz na początku,
autobus dojeżdżał do znaku i zawracał. Mieszkańcy musieli
chodzić pieszo. Ci którzy mieli blisko jeszcze jakoś to znosili,
ale inni od razu złożyli do dyrekcji MPK prośbę o jakikolwiek
transport po miejscowości. Mieli mały autobus, który tam jeździł
i jakoś to przetrwali. Na szczęście u nas nie było takiej
potrzeby, transport działał bez zarzutu. Oby tak dalej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz