czwartek, 25 czerwca 2015

Stare dobre czasy

Witajcie. Nie wiem dlaczego, ale dziś naszło mnie na wspominki. Odkąd pamiętam zawsze lubiłam podróżować autobusem albo pociągiem szczególnie na dalekich trasach. Nawet bardziej niż samochodem. Ktoś powie: przecież autem jest wygodniej, szybciej. Zgadza się, ale dla mnie pociągi czy autobusy miały w sobie to coś. Ile to razy stało się na dworcu kolejowym i czekało się na pociąg. Nagle w głośnikach pani całkowicie nie zrozumiałym głosem podaje komunikat, że pociąg jest opóźniony. Wtedy dopiero można było zobaczyć i usłyszeć jak ludzie potrafią się denerwować. A kiedy wreszcie nadjechał zaczynało się. Każdy za wszelką cenę chciał jak najszybciej wejść i zająć miejsce w przedziale albo i cały. Zależy jaka grupa jechała. Nie raz widziałam jak najpierw do pociągu, nie zważając na nic, wbiegał jakiś człowiek i zajmował cały przedział. Wtedy, w pierwszej chwili dziwiło mnie, że nie ma żadnego bagażu ale chwilę później otwierało się okno i kilka innych osób podawało mu wszystkie swoje walizki i plecaki. Potem bez bagażów wsiadali. Dlaczego tak robili? Ano dlatego, że przejście z plecakiem przez zatłoczony korytarz graniczyło z cudem. Jeden raz na dworcu, jak dobrze pamiętam, w Krakowie, jechała grupka młodych ludzi i tu sytuacja była podobna tylko że oprócz walizek przez okno wsiadali też ludzie. Podczas podróży grało się w gry towarzyskie. Szczególnie lubiłam grać w tysiąca. Na środku stała walizka, która zastępowała stół a na niej kładło się karty. Kiedy jakaś grupa dzieci jechała na wakacje podstawiany był specjalny pociąg. Na boku wagonów były tabliczki „POCIĄG KOLONIJNY” Tym razem wszyscy wsiadali spokojnie i powoli. Każdy miał swoje miejsce. Podczas podróży dzieci pokazywały sobie nowe zabawki, ubrania i co tam kto zabierał. Opiekunka co jakiś czas rozpoczynała jakąś piosenkę i dzieci nawet nie zauważały jak dojechały na miejsce. To były czasy. Dziś wystarczy siąść do komputera i przez internet zarezerwować miejscówkę. Wsiadając do pociągu ma się pewność, że miejsce na człowieka czeka.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz