poniedziałek, 15 czerwca 2015

Dzień dziecka

Witajcie. Do dziś nie mogę dojść do siebie po tegorocznym dniu dziecka. Wprawdzie minęło już dwa tygodnie od tej daty, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. W naszej gminie dzień dziecka w tym roku obchodzony był cztery razy. Tak, cztery razy. Największe miejscowości zorganizowały swoje imprezy kolejno 29, 30 i 31 maja a największe uroczystości były oczywiście 1 czerwca w poniedziałek. Zamiast lekcji wszystkie dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów stawiły się na największe boisko sportowe w gminie. Na tę okoliczność właściciel stadionu zgodził się udostępnić obiekt. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że taka sytuacja od początku urzędowania nowego właściciela, to znaczy od jakichś 15 lat, zdarzyła się tylko kilka razy. Zawsze wymówka była ta sama „imprezy niszczą murawę a na takiej nie da się grać” Na cóż, jego prawo. Spytacie dlaczego nie zorganizowano jednej imprezy? Wszyscy zadawali sobie to samo pytanie przez pierwsze trzy dni. Dopiero na ostatniej wójt wyjaśnił. W tym roku urodziło się najwięcej dzieci od 10 lat. Więc jest co świętować. Każda babcia wie co to znaczy jak urodzi się kolejna wnuczka albo wnuczek. Szczęście i jeszcze raz szczęście. Mnie spotkało to pięć razy więc możecie sobie wyobrazić sytuację gdy z całą piątką świętuje się przez cztery dni. Gry towarzyskie, zabawy, turnieje przez cały czas. Od 9 rano do 17. Mogę się pochwalić, że w jednej konkurencji brałam udział. Nie wygrałyśmy (ja i wnuczka jako drużyna) ale zabawy było co niemiara. Każda z drużyn dostała zestaw zabawek i trzeba było połączyć je w pary oczywiście na czas. Miś do misia i tak dalej. 22 zabawki. Dopóki wszystko do siebie pasowało było dobrze. Kłopoty zaczynały się dopiero gdy zostały różne zabawki i nic do niczego nie pasowało. Na dodatek trzeba było wyjaśnić dlaczego takie połączenie a nie inne. Jak wyjaśnić połączenie pluszowego lwa i kotka. Każdy podawał coś innego. Obydwa to koty albo coś w tym stylu. W pewnym momencie w głośnikach usłyszeliśmy: PORA NA OBIAD i takie rozwiązanie wszystkim się spodobało. No może nie kotkowi. No ale wszystkim się nie dogodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz