Już sama nie wiem
co mam robić. Za nie cały tydzień będziemy obchodzić urodziny
Ani a ja nie mam jeszcze dla niej prezentu. Myślałam, że jak
dowiem się jakie są jej obecne zainteresowania łatwo mi będzie
coś kupić. Problem w tym, że jak zapewne innym dzieciom zmieniają
się one z dnia na dzień. Nie byłoby to może jakąś większą
przeszkodą gdyby nie kierunki tych zainteresowań. Jak tu wybrać
prezent, który ma się spodobać, gdy ktoś wczoraj lubił bawić
się lalkami a dziś interesuje go piłka nożna. Na pewno nie tylko
moja wnuczka taka jest. Od prawie dwóch tygodni próbuję się
dowiedzieć co chciałaby dostać żeby była zadowolona, ale jak na
razie dowiedziałam się tylko, że ma mnóstwo koleżanek i kolegów
a każde z nich lubi co innego. Żeby nikt nie pomyślał, że uważam
to za coś złego. Nic z tych rzeczy. Bardzo dobrze mieć tylu
znajomych. Jednak najczęściej spotyka się z trzema dziewczynkami.
Może to nie był najuczciwszy pomysł, ale przypomniała mi się
twarz Agnieszki gdy musiała mi powiedzieć, że prezent ode mnie jej
się nie podoba. Trzy dni zbierała się na odwagę. Więc może mi
to wybaczycie. Zaprosiłam owe trzy koleżanki na ciastka i gorącą
czekoladę z nadzieją, że może wskażą mi chociaż kierunek
zainteresowań Ani. Niestety nic się nie dowiedziałam oprócz tego
co już wiem. Któregoś dnia zauważyłam, że jeden z kolegów
przyniósł do domu jakieś pudło. Było bardzo kolorowe a na
pokrywce było napisane „Science4you” Jest to seria zabawek
edukacyjnych przedstawiających procesy produkcji różnych
przedmiotów. Na stronie sklepu internetowego widziałam wiele
zestawów z tej serii. Pomyślałam, że zestaw „Fabryka perfum”
albo „Moje pierwsze spa” może jej się spodobać. Jednak po
krótkim namyśle postanowiłam po prostu zapytać Anię o to co
chciałaby dostać. To chyba najlepsze rozwiązanie. Z wybranego
przez siebie prezentu na pewno będzie zadowolona. Problem zakupu
prezentu rozwiązany. Mam nadzieję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz