poniedziałek, 11 stycznia 2016

Niespodzianka dla dzieci

 Ostatnio opisywałam Wam nasze święta. Dla przypomnienia, spędziliśmy je w górach. W sumie była to przysługa dla przyjaciela Sławka, który poprosił go o poprowadzenie pensjonatu pod jego nieobecność. Jakaś ważna sprawa rodzinna zmusiła go do wyjazdu akurat w tym czasie gdy było najwięcej gości. Zdarzyło mi się już gościć w niejednym hotelu od tych najmniejszych, prowadzonych przez jedną rodzinę od pokoleń, przynajmniej tak było napisane na wszelkiego rodzaju reklamach aż po ty największe i najbardziej znane, ale z taką atmosferą nie spotkałam się w żadnym z nich. Tu wszyscy byli, że się tak wyrażę równi. Nie było podziału na szefów i pracowników. Największym zaskoczeniem była wieczerza wigilijna a właściwie przygotowania do niej. My, pracownicy i nawet goście wspólnie przygotowywali wszystkie potrawy. Uszka z barszczem to było nasze zadanie. Razem z córką lepiłyśmy je przez trzy i pół godziny. Ponieważ goście byli z różnych części Polski mieliśmy potrawy z każdego regionu. Trochę zdziwiło mnie to zaangażowanie wszystkich, ale dowiedziałam się, że takie wspólne przygotowania to już tradycja a wszyscy goście każdego roku przyjeżdżają tu na święta. Drugiego dnia świąt zawitał do nas Święty Mikołaj. Nie pomyliłam się. W pensjonacie było około 20 dzieci więc po tajemniczym wyjeździe Sławka pojawił się ów gość. Ktoś powie, że prezenty w święta powinno się znaleźć pod choinką a nie dostać od Mikołaja, ale dzieciom to nie przeszkadzało szczególnie gdy każde z nich zostało wywołane z imienia i nazwiska. Każde z dzieci otrzymało zestawy puzzli z serii o krainie lodu firmy Trefl. Jak wiecie do kin weszła niedawno siódma część gwiezdnych wojen więc z tej okazji każdy młody gość pensjonatu otrzymał zestaw z VII epizodu tej właśnie sagi „Droidy” i „Po ciemnej stronie mocy” Wszyscy zastanawiali się skąd Mikołaj znał wszystkie dzieci. Jak myślicie gdzie był Sławek? Wszystkie prezenty zostały sfinansowane przez właścicieli pensjonatu, ale ktoś musiał je przekazać gościom. Mikołaj?  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz