Początek nowego roku. Imieniny, urodziny, wszystko od początku.
Pierwsza w kolejce, że się tak wyrażę, jest nasza wnuczka Ania. W
prawdzie do jej święta zostało jeszcze trochę czasu, ale już
teraz trzeba się rozglądać za jakimś prezentem. Kupując komuś
prezent mamy nadzieję, że mu się spodoba. Z dziećmi jest trochę
gorzej. Trzeba wybrać coś, co spodoba się i jeszcze będzie zgodne
z jego aktualnymi zainteresowaniami. Na pewno wielu z Was zauważyło
jak często dzieci je zmieniają. Trafić w aktualnie obowiązującą
modę nie jest łatwo. Już teraz postanowiłam przyjrzeć się
zachowaniu wnuczki, żeby zobaczyć czym zajmuje się w wolnych
chwilach i modlić się aby te zainteresowania nie zmieniły się
przynajmniej przez miesiąc. Pamiętacie zeszłoroczne urodziny
Agnieszki? Wtedy właśnie przekonałam się jak to jest gdy prezent
się nie spodoba. Sytuacja była taka, że nie zorientowałam się w
zainteresowania i kupiłam jej to co mogło się jej spodobać
przynajmniej według mnie. Były to puzzle z serii o księżniczce
Zosi „ Jej wysokość Zosia” Agnieszka przez kilka dni chodziła
jakoś dziwnie niespokojna. W końcu zdobyła się na odwagę i
powiedziała mi, że ta seria już jej się nie podoba a poza tym ma
już wszystkie zestawy. Nic nie mówiła bo nie chciała żeby mi
było przykro, ale jak to mówią, nawet nietrafiony prezent jest
lepszy niż jego brak. Powiedziała mi też, że jej dziadkowie ze
strony taty chyba zapomnieli o jej urodzinach bo nawet nie
zadzwonili. Nie wiedziała, że w tym czasie szykowaliśmy dla niej
duże przyjęcie i to oni zajmowali się wszystkim. Na szczęście
wtedy dowiedziałam się co chciałaby dostać i miałam jeszcze
troczę czasu aby kupić coś z czego będzie zadowolona. Postaram
się aby z Anią sytuacja się nie powtórzyła. Na razie jej
zainteresowanie krążą wokół serii „Science4you” Jest to
seria zabawek edukacyjnych przedstawiająca procesy produkcji różnych
przedmiotów. Nauka przez zabawę. Oby jej zainteresowania się nie
zmieniły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz