piątek, 22 stycznia 2016

Jak kupić prezent

 Początek nowego roku. Imieniny, urodziny, wszystko od początku. Pierwsza w kolejce, że się tak wyrażę, jest nasza wnuczka Ania. W prawdzie do jej święta zostało jeszcze trochę czasu, ale już teraz trzeba się rozglądać za jakimś prezentem. Kupując komuś prezent mamy nadzieję, że mu się spodoba. Z dziećmi jest trochę gorzej. Trzeba wybrać coś, co spodoba się i jeszcze będzie zgodne z jego aktualnymi zainteresowaniami. Na pewno wielu z Was zauważyło jak często dzieci je zmieniają. Trafić w aktualnie obowiązującą modę nie jest łatwo. Już teraz postanowiłam przyjrzeć się zachowaniu wnuczki, żeby zobaczyć czym zajmuje się w wolnych chwilach i modlić się aby te zainteresowania nie zmieniły się przynajmniej przez miesiąc. Pamiętacie zeszłoroczne urodziny Agnieszki? Wtedy właśnie przekonałam się jak to jest gdy prezent się nie spodoba. Sytuacja była taka, że nie zorientowałam się w zainteresowania i kupiłam jej to co mogło się jej spodobać przynajmniej według mnie. Były to puzzle z serii o księżniczce Zosi „ Jej wysokość Zosia” Agnieszka przez kilka dni chodziła jakoś dziwnie niespokojna. W końcu zdobyła się na odwagę i powiedziała mi, że ta seria już jej się nie podoba a poza tym ma już wszystkie zestawy. Nic nie mówiła bo nie chciała żeby mi było przykro, ale jak to mówią, nawet nietrafiony prezent jest lepszy niż jego brak. Powiedziała mi też, że jej dziadkowie ze strony taty chyba zapomnieli o jej urodzinach bo nawet nie zadzwonili. Nie wiedziała, że w tym czasie szykowaliśmy dla niej duże przyjęcie i to oni zajmowali się wszystkim. Na szczęście wtedy dowiedziałam się co chciałaby dostać i miałam jeszcze troczę czasu aby kupić coś z czego będzie zadowolona. Postaram się aby z Anią sytuacja się nie powtórzyła. Na razie jej zainteresowanie krążą wokół serii „Science4you” Jest to seria zabawek edukacyjnych przedstawiająca procesy produkcji różnych przedmiotów. Nauka przez zabawę. Oby jej zainteresowania się nie zmieniły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz