piątek, 9 września 2016

Tajemnica czyli jak zachęcić dzieci

 W dzisiejszych czasach mało kto wyjeżdża w jakieś egzotyczne miejsce, żeby można było napisać wypracowanie zadawane zaraz po wakacjach wszystkim dzieciom. U nas mamy sołtysa, który przez całe dwa miesiące nie pozwalał dzieciom na nudę i plątanie się po ulicach bez celu. Specjalistami w organizowaniu czasu są dyrektor szkoły i sołtys. Chyba nie pomylę się jak powiem, że podczas wakacji każdy dyrektor szkoły ma wolne? Nasz należy do osób, którym bardziej zależy na dzieciach niż wypoczynku. Już w czerwcu w wielkiej tajemnicy obaj panowie opracowywali program na wakacje. Podzielony był na dwie grupy. Klasy 1 – 3 i reszta. O ile dla tej reszty nie było trudno czegoś przygotować (gry, turnieje i wycieczki) to dla młodszych dzieci już było trudniej. Plan zakładał między innymi organizację wycieczek w najbardziej malownicze i ciekawe miejsca w okolicy. Mamy kilka ruin zamków i nawet jeden browar. Zamknięty co prawda, ale zawsze to browar. Na początku było kilka osób. Tydzień po rozpoczęciu wakacji na tablicy ogłoszeń pojawił się duży i bardzo kolorowy plakat z bardzo dziwnym napisem. 1 – 3, DOM KULTURY, NIESPODZIANKA, OBECNOŚĆ OBOWIĄZKOWA. I data. Poszli wszyscy. Jedni z ciekawości, inni ze strachu jeszcze inni bo i tak nie mieli co robić. Na scenę wyszedł dyrektor i na początku opowiedział o planach na najbliższy tydzień. Pierwszym punktem programu miała być prezentacja najnowszych produktów przemysłu zabawkowego. W ostatniej chwili przedstawiciel producenta gier i puzzli odwołał spotkanie. W ramach przeprosin dla każdego uczestnika zostały przywiezione zestawy „Auta- color puzzle” i gry „Fisher price- gra Piotruś” do wyboru. Jednak prezentację udało się przeprowadzić. Nie taką jaką zakładał plan, ale i tak wszystkim dzieciom się podobała. Pamiętacie kolegę naszego dyrektora, który kolekcjonuje zabawki? Opowiadał o najstarszych i najnowszych dziełach firmy Trefl. Oczywiście wszystkie je pokazał. Po zakończeniu wszyscy chwalili prowadzącego i już teraz został zaproszony na następną. Nawet wycieczki nie podobały się dzieciom tak jak ta jedna prezentacja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz