Jak każda babcia albo prawie każda bardzo lubię jak odwiedzają
mnie moje wnuki. Na co dzień u nas w domu panuje cisza i spokój,
więc czasem trochę hałasu i zamieszania nie zaszkodzi. Bieganie,
kłótnie, wrzaski to coś niesamowitego. Nigdy bym nie
przypuszczała, że może człowiekowi w moim wieku brakować tych
rzeczy. Zawsze uważałam i pewnie nie tylko ja, że na emeryturze
wreszcie będzie cisza i spokój. Wspomniałam o kłótniach.
Zdarzają się bardzo często jak to między rodzeństwem. Jednak nie
takie jak przy grach i zabawach. Ostatnio cała piątka dostała od
nas zestawy puzzli z serii o gwiezdnych wojnach. Jak pamiętacie
obecne zainteresowania większości znanych mi młodych ludzi krążą
wokół bohaterów z tego filmu. Jak się nie trudno domyślić, przy
okazji premiery w sklepach pojawiają się przeróżne towary
związane z premierą. Gry, puzzle, plakaty i całe mnóstwo innych
gadżetów których wymienianie zajęło by mi cały dzień. Więc i
my postanowiliśmy kupić naszym wnukom coś z tej serii. I tu
pojawił się pewien problem. Premiera filmu odbyła się, jak dobrze
pamiętam w lutym. Od tej pory co jakiś czas na różne okazje
dzieci dostawały kolejne zestawy, więc wybranie czegoś czego
jeszcze nie mają wymagało pomocy ich rodziców. Niestety nie mogli
nam pomóc. Nie było innego wyjścia jak zapytać o to dzieci. Wybór
wszystkich zainteresowanych padł na zestawy puzzli „Szturmowiec
imperium” i „Kapitan Phasma i szturmowcy- glow in the dark
puzzle” Nie przewidzieliśmy jednego. 5 wnuków, 5 pudełek ale dwa
rodzaje puzzli. Kłótnia gotowa. Były dwa rozwiązania. Pierwszym
był zakup brakujących zestawów tak żeby każde dziecko dostało
po jednym pudełku z każdego zestawu. Drugim wyjściem była wymiana
tak aby było 5 pudełek puzzli o tym samym tytule. Myśleliśmy
nawet o czymś nowym. Ciekawą pozycją był zestaw „Puzzle Dobrzy
kontra źli- puzzle 4w1” wtedy każde z dzieci dostałoby nie jeden
a aż 4 obrazki do ułożenia. Z tego rozwiązania zadowoleni byli
wszyscy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz