Ostatnim razem pisałam o konieczności uaktualniania gier i zabawek
dla wnuków, które nas odwiedzają. Żeby się nie znudziły ciągle
tymi samymi rzeczami jakie przygotowujemy z mężem na ich wizyty.
Wiadomo jakie są dzieci. Gdy tylko zmienią zainteresowania od razu
chcą mieć wszystko związane z aktualnie obowiązującą modą.
Przez jakiś czas w kręgu zainteresowań przy okazji promocji filmy
były rzeczy związane z serią o gwiezdnych wojnach. Koszulki,
czapki, plecaki do szkoły i wiele innych przedmiotów. Wśród nich
były też naklejki z bohaterami. Szafki, biurka a nawet ściany
oblepione były plakatami i naklejkami. Zastanawiałam się co dzieci
zrobią z tym wszystkim gdy przyjdzie moda na coś innego. O ile
plakaty można pozdejmować to z naklejkami już nie będzie tak
łatwo. Nie doceniłam determinacji młodych kolekcjonerów. Ściany
szybko zostały wyczyszczone. Widziałam, że ciężko rozstać się
z kapitanem Solo ale cóż, jak mus to mus. Z meblami też sobie
poradziły. Córka trzy razy kupowała płyn do czyszczenia.
Wyobraźcie sobie. Trzy litrowe butelki. Jeszcze nie widziałam żeby
ktoś tak dokładnie i szybko sprzątał pokój. Szkoda że nie cały.
Moda na plakaty z samochodami zniknęła jeszcze szybciej jak się
pojawiła. Trwało to trzy może cztery tygodnie. Najlepsze jest to,
że wraz z premierą siódmej części gwiezdnych wojem dzieci znów
zainteresowały się tym tematem. Mówiliśmy, że trzeba było
zostawić wszystkie plakaty i naklejki ale nikt nas wtedy nie
słuchał. Inne dzieci odklejają to my też. Niestety my też
daliśmy się wciągnąć w tą wymianę zabawek. Teraz chcąc
nadążyć musieliśmy wybrać się do sklepu i uzupełnić nasze
zapasy gier i puzzli zgodnych z obowiązującymi obecnie
zainteresowaniami dzieci. Temat numer jeden, STAR WARS. Sprzedawca
był przygotowany na premierę filmu i w jego ofercie bez problemu
znaleźliśmy interesujące nas zestawy „Puzzle Dobrzy kontra źli-
puzzle 4w1” i „Kapitan Phasma i szturmowcy- glow in the dark
puzzle” Mam nadzieję, że to dobry wybór.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz