poniedziałek, 21 marca 2016

Wyposażenie przedszkola

 Jak to mówią, nie ma to jak mała awantura na rozpoczęcie dnia. Oczywiście nie każdego. Raz na jakiś czas dla rozładowania napięcia. Nam przytrafiła się taka sytuacja w związku z zakupem gier i zabawek do naszego przedszkola. A właśnie. Nie pochwaliłam się. W tym roku szkolnym zostałam wybrana do rady rodziców. Pomysł o wyposażeniu sal w nowe rzeczy pojawił się już we wrześniu, ale nie było ani pieniędzy, ani możliwości zrealizowania go. Na tak duży zakup musieli wyrazić zgodę wszyscy rodzice. Nasze przedszkole jak na dzisiejsze czasy jest dość duże. Piętrowy budynek w którym znajdują się cztery ogromne sale dla każdego rocznika osobna, ale to nic niezwykłego. Dodatkowo na piętrze jest sala gimnastyczna a na dole szatnia. Jest jeszcze jedna rzecz, która wyróżnia nasze przedszkole. Chodzi o sposób opłat. Po wyliczeniu rodzice na każde dziecko musieliby zapłacić prawie 300 zł miesięcznie. Powiedzmy sobie szczerze. Nie są to małe pieniądze. W tej cenie miało być zawarte wszystko. Opieka, posiłki i zajęcia przez cały czas pobytu dziecka. Również całe wyposażenie sal miało być kupowane z tych pieniędzy. Dyrektorka w porozumieniu z radą rodziców zaproponowała, żeby opłata wynosiła 100 zł, ale w zamian w razie potrzeby kupienia nowych rzeczy koszty poniosą rodzice. Wszyscy się zgodzili. W sumie nie codziennie robi się takie zakupy. W połowie marca udało się uzbierać potrzebną kwotę więc zabraliśmy się za przeglądanie ofert producentów. Wybraliśmy kilka pozycji, które mogły zainteresować dzieci jednak po podliczeniu cena znacznie przekraczała nasz budżet. Seria o gwiezdnych wojnach. Co do tego wszyscy byli zgodni. Co do tytułów już nie. Każdy chciał coś innego. Jedni zestawy puzzli „Szturmowiec imperium” inni zestawy „Szturmowiec nano” też puzzle wiele innych. Kłótnia trwała 3 dni. Sprawę rozwiązała dyrektorka. W czasie przeglądania ofert zapomnieliśmy o rzeczy najprostszej. Nasza fabryka zabawek zaoferowała wymianę wszystkich zabawek dla całego przedszkola nieodpłatnie. 3 dni niepotrzebnej awantury.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz