Kupowanie prezentu dla swoich dzieci albo wnuków to nie jest jakaś
skomplikowana sprawa. Gorzej jest gdy taki prezent trzeba kupić
jakiemuś innemu dziecku. Wtedy dobrze byłoby, gdyby nasze pociechy
o tym nie wiedziały. Jedno pudełko można schować szczególnie
gdy dzieci nie ma w domu. Zawsze znajdzie się jakaś skrytka. Chyba
że chowa dziadek. Pamiętam jak kupowaliśmy prezenty na święta.
Wiadomo że jak się ma piątkę wnuków to i prezentów trzeba kupić
odpowiednią ilość. Wtedy dziadek uparł się, że w tym roku sam
kupuje prezenty. Jak powiedział tak zrobił. Pierwszym jego błędem
było pytanie skierowane do dzieci o ich oczekiwania co do
podarunków. Drugim, że zrobił to prawie miesiąc wcześniej a
trzecim schowanie zakupionych rzeczy pod łóżkiem. Wiadomo jak to
dzieci, jak tylko dowiedziały się co zamierza dziadek zaczęły
poszukiwania. Oczywiście pierwszym miejscem które przeszukały była
skrytka pod łóżkiem. Biedny dziadek wrócił ze sklepu i zobaczył
rozpakowane prezenty i dzieci cieszące się z nowych gier.
Poszukiwania tych konkretnych zestawów „5 sekund – Edycja
specjalna” i „Dobry dinozaur - gra Piotruś” zajęły mu dwa
tygodnie. Wcześniej wszyscy mówiliśmy, że kupowanie prezentów
tak wcześnie i chowanie ich pod łóżkiem to kiepski pomysł.
Dziadek i tak zrobił po swojemu no to teraz ma. Jak się później
okazało nic go to nie nauczyło. Postanowił kupić zestaw puzzli z
bohaterami filmu „Auta” Wybór padł na nowość w ofercie firmy
Trefl „Wyścig do mety” Tym razem schował go na dnie szafy. Gdy
tylko dzieci dowiedziały się, że dziadek kupił już nowe zestawy
od razu zabrały się do szukania. Najlepsze jest to, że sam im o
tym powiedział. I w tym przypadku dzieci okazały się bardzo
dobrymi detektywami i znalazły prezenty. Dziadek oświadczył, że
nie będzie więcej nic kupował. Jak trzeba będzie to da pieniądze
i już nigdy w życiu nic nie schowa. Zobaczymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz