Możecie wierzyć albo nie. Wasz wybór. Ostatnio zostałam doradcą
do spraw kupowania prezentów. Wiem, że brzmi trochę sztywno, ale
wcale tak nie jest. Już wyjaśniam. Jak wszyscy pamiętają w naszej
rodzinie jest pięcioro wnuków. Przez wszystkie lata tylko raz
kupiony przeze mnie prezent nie spodobał się obdarowanemu a raczej
obdarowanej. Tak, chodzi o Agnieszkę. Poza tym jednym przypadkiem
udaje mi się trafić w aktualne zainteresowania dzieci. Jakiś czas
temu zadzwoniła do mnie koleżanka z pytaniem co może kupić swojej
wnuczce Oli bo zbliżają się jej urodziny a zupełnie nie ma
pomysłu. Poradziłam jej, żeby zorientowała się w
zainteresowaniach i wtedy na pewno coś wymyśli. To była moja
pierwsza porada jak się później okazało bardzo dobra. Owa
koleżanka znalazła się w sytuacji podobnej do mojej z Agnieszką z
tą różnicą, że ona usłyszała chyba jeszcze bardziej przykre
słowa: Babcia Agnieszki zawsze wie co kupić. Chyba dlatego
zadzwoniła do mnie. Moja rada była dobra jednak wykorzystanie jej
to już inna sprawa. Ponieważ zbliżają się urodziny Oli i moje
wnuczki zostały zaproszone na przyjęcie postanowiłyśmy razem
wybrać się do naszego „cudownego” sklepu, który jak głosi
napis na szybie ma wszystko. Wiadomo, że obecnie w kręgu
zainteresowań prawie wszystkich młodych ludzi są filmy i gry
komputerowe. Ostatnią z wielkich premier było wejście do kin
siódmej części sagi o gwiezdnych wojnach. Nie wiem jak, ale
sprzedawca od razu wiedział co nam zaproponować. Najnowsze dzieło
firmy Trefl „Puzzle Dobrzy
kontra źli- puzzle 4w1” z serii o gwiezdnych wojnach. Oznaczenie
na pudełku „dla chłopców” na początku trochę nas
odstraszyło, ale z doświadczenia wiem, że w dzisiejszych
czasach to nie ma za dużego znaczenia. Natomiast najnowsza odsłona
gry „5 sekund – Edycja specjalna” to był strzał w dziesiątkę.
Jeden prezent już był. Teraz czas na mój. Nie było łatwo, ale o
tym następnym razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz