poniedziałek, 23 stycznia 2017

Nikt się nie spodziewał

 Minął pierwszy tydzień ferii. Jak zapewne pamiętacie, przez ostatnie trzy dni jedynym punktem programu przygotowanego przez dyrektora szkoły był kulig. Pogoda była wspaniała. Mróz, śnieg i słońce. Plan zakładał, że kulig będzie nagrodą w rozgrywkach w grę „5 sekund edycja specjalna” Jednak zainteresowanie było tak duże, że kulig stał się jednym z punktów programu. Niestety w czwartek wieczorem pogoda zaczęła się „psuć” Zaczęło się robić coraz cieplej, śnieg zaczął się topić i całą zabawę odwołano. Piątkowe popołudnie przebiegało zgodnie z planami organizatorów. Odbyło się spotkanie z producentami gier planszowych. Nie raz wspominałam o koledze dyrektora z czasów studiów. Jest kolekcjonerem zabawek i gier. Kilka razy nasi uczniowie mieli okazję go odwiedzić w jego posiadłości. On również został zaproszony na prezentację. Zapewne wielu z Was oglądało w telewizji debaty przed wyborami. Tu wyglądało to podobnie. Kolekcjoner zabawek przeciwko producentowi. I jeden, i drugi opowiadali o tym samym. O grach i zabawkach. Nasz gość specjalny przedstawiał zabawki od początku wieku. Pokazywał jak wyglądały, a jeśli nie bardzo wiadomo było co to jest, jak się nimi bawić. Producenci prezentowali najnowsze produkty. Wiadomo, że w tym przypadku wszyscy znali prezentowane produkty i nikt nie musiał tłumaczyć zasad. Każdy wie jak układać puzzle. Producenci mieli ułatwione zadanie, bo mieli gry i zabawki odpowiadające zainteresowaniom dzisiejszych dzieci. Wiedzieli, że większość lubi filmy o krainie lodu i zestaw „ Anna i Elsa -Puzzle Glam” były oczywistym wyborem do prezentacji. Po zakończeniu słuchacze mogli zadawać pytania dotyczące prezentowanych produktów. Wielkim zaskoczeniem dla wszystkich był fakt, że prawie wszystkie pytania dotyczyły rozrywki z początku wieku. Im starsze zabawki, tym więcej dzieci chciały się o nich dowiedzieć. Pytane dlaczego odpowiadały, że najnowsze produkty znają, a w niektórych przypadkach te stare są lepsze i ciekawsze. Nikt się tego nie spodziewał.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz