piątek, 21 kwietnia 2017

Jak wypełniać wniosek

 Tak dla przypomnienia. Dwójka z moich wnuczków w tym roku została zapisana do przedszkola. Jak zawsze przy wypełnianiu wniosku, można było podać osoby upoważnione do odbierania dzieci. Córka uznała, że ponieważ nie pracuje, nie musi nikogo wpisywać. Tłumaczyliśmy jej, że to na wszelki wypadek, ale ona się uparła. Kilka miesięcy później znalazła odpowiadającą jej pracę i zaczęły się kłopoty. Praca na miejscu, więc mogła sama zaprowadzić dzieci, ale ktoś inny musiał je odbierać. Padło na mnie. Już pierwszego dnia przedszkolanka musiała dzwonić do niej, aby wyraziła zgodę aby mogła odebrać dzieci. I tak cały tydzień. Córka dalej upierała się, że przecież wszyscy wiedzą, że jestem ich babcią to dlaczego są takie kłopoty. Po pięciu telefonach szef córki zaczął mieć coś przeciwko załatwianiu prywatnych spraw w czasie pracy i wtedy dopiero poszliśmy do przedszkola uzupełnić wniosek. Wpisano mnie, mojego męża i oczywiście tatę dzieci. Najczęściej ja je odbieram i nigdy nie ma z tym kłopotu. To znaczy nie było. Ostatnio dzieci opowiadały o ulubionych filmach. Okazało się, że większość bardzo lubi animowany film „Auta” Na drugi dzień przedszkolanki przygotowały zestawy „Auta puzzle sensoryczne- Fun for everyone” i talie tematyczne właśnie z tego filmu. Dzieciom tak się to spodobało, że za żadne skarby nie chciały iść do domu. Reakcja rodziców była różna. Jedni chcieli zabrać dzieci na siłę co kończyło się płaczem, inni krzyczeli, jeszcze inni obiecywali złote góry. Nic nie pomagało. Przedszkolanki obiecały dzieciom, że ponieważ dziś nie skończyły układać zestawów, dokończą wszystko na drugi dzień. Dopiero to pomogło. Przedszkolaki nie były zachwycone, ale w końcu wszyscy poszli do domu. Dzieci nie mogły się doczekać kolejnego dnia. Tym razem dokończyły układanie i z radością wracały do domu. Jak widać, z odpowiednim podejściem można dzieci do wszystkiego namówić.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz