Nie uwierzycie jak
się wczoraj zdenerwowałam. Przeglądając wiadomości w internecie
natrafiłam na artykuł na temat gier komputerowych. Konkretniej
wpływu na dzieci. Według amerykańskich naukowców młodzi i bardzo
młodzi ludzie zajmujący się tego typu rozrywką są bardziej
agresywni od innych. Moim skromnym zdaniem jest to kompletna bzdura.
Tacy wykształceni ludzie a piszą takie głupoty. Fakt, gry
komputerowe są brutalne i do słownictwa też można mieć
zastrzeżenia, ale na każdym pudełku jest przecież kategoria
wiekowa. Z drugiej strony jak się przekonałam osobiście to gry z
kategorią +18 cieszą się największym zainteresowaniem szczególnie
wśród młodzieży, a dokładniej moich dzieci. Jak to mówią
„zakazany owoc smakuje najlepiej” To rodzice powinni kontrolować
w co grają ich pociechy i kupować gry, które są w odpowiedniej
kategorii wiekowej i mogą czegoś nauczyć. Taka rozrywka połączona
z nauką - piszą jedni a inni, że to ograniczanie wolności, że
gry to tylko rozrywka i nie ma znaczenia czy gra czegoś uczy czy
jest to zwykłe odreagowanie stresu po całym dniu w szkole. Lepiej
niech rozwali klawiaturę i myszkę niż czyjeś okno, albo jeszcze
gorzej. Coś w tym jest. I jedni mają rację i drudzy też, bo tak
gdyby tylko kupować gry, które kosztują ile kosztują to rodzice
mogliby mieć jakiś wpływ na to w co grają ich dzieci, ale jeżeli
grę można za darmo pobrać z sieci jeszcze przed premierą to już
jest to prawie nie możliwe. Jeden z komentujących napisał coś, co
delikatnie mówiąc nie spodobało się innym. Ci którzy pisali
później już nie opisywali treści artykułu, ale śmiali się z
tej wypowiedzi, czy słusznie ocenicie sami. Napisał, że jego
jedenastoletni syn w ogóle nie gra na komputerze, a jego rozrywką
jest sport: bieganie, pływanie i inne. Że bierze udział w
konkursach, w których do wygrania nie są gadżety komputerowe, ale
gry planszowe, puzzle albo jakieś zabawki. Podsumowanie może być
takie: dopóki gry będą w takich cenach pobieranie ich z sieci
będzie na porządku dziennym i nad tym rodzice nie będą mieć
kontroli. Gdyby ceny były dużo niższe piractwo po prostu by się
nie opłacało. Ale to tylko moje skromne zdanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz