Pierwszy dzień
wiosny dla dawnych uczniów bardziej znany jako dzień wagarowicza.
Był to jedyny dzień w którym całe klasy szły na wagary i nikt
nie wyciągał z tego faktu żadnych konsekwencji. Niestety zdarzały
się takie klasy, w których osoby najbardziej namawiające do
ucieczki później wracały do szkoły a że na lekcji gdzie obecnych
jest kilka osób nie ma sensu omawiać nowych rzeczy uczniowie ci
zostali zwolnieni do domów. Cóż, trzeba było jakoś się podlizać
nauczycielom. Na szczęście moje dzieci do nich nie należały. W
dzisiejszych czasach ta tradycja już zanika. Teraz pierwszego dnia
wiosny w przedszkolach dzieci topią albo palą marzannę a w
szkołach organizowane są jakieś nazwijmy to imprezy sportowe.
Zawody organizowane są w zależności od wieku uczniów. Dla
najmłodszych w tym roku były puzzle. Dzieci dobierały się w
drużyny, każda dostała jedno pudełko. Wygrywali ci, którzy
najszybciej ułożyli cały obrazek. Mimo że to tylko dzieci
rywalizacja była zacięta jak na prawdziwych mistrzostwach. Było
kilka drużyn więc żeby wyłonić zwycięzcę trzeba było rozegrać
kilka pojedynków. W naszych szkołach każdego dnia rano jest
losowany numerek, który w danym dniu nie może być wzywany do
odpowiedzi. W tym roku nagrodą za pierwsze w miejsce w zawodach dla
najmłodszych była taka „ochrona” Nauczyciele nie mogli wzywać
zwycięzców do odpowiedzi przez całe dwa tygodnie, czyli było o co
walczyć. Dla starszych klas przewidziane były gry towarzyskie jak
piłka nożna czy tenis stołowy oczywiście wszystko odbywało się
na hali ze względu na pogodę. Padał śnieg. W tym wypadku też w
celu wyłonienia zwycięzców rozgrywany był cały turniej.
Uczniowie liczyli na to, że do tych dyscyplin dojdzie jeszcze
bilard, ale dyrekcja szkoły nie chciała się na to zgodzić, mimo
że w magazynie sportowym stół do tej gry był. I tu za zajęcie
pierwszego miejsca nagrodą była jak to uczniowie później
komentowali „ochrona przed nauczycielami” ale trwająca tylko
tydzień. Trochę to nie sprawiedliwe, ale dobre i to. Ciekawe co
nauczyciele wymyślą w przyszłym roku. Zobaczymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz