Znów pojechaliśmy
do Marysi. Chcieliśmy zobaczyć jak radzi sobie Adam z
dotrzymywaniem obietnicy złożonej nam wszystkim gdy odkryliśmy
jego słabość do modeli pociągów. Na miejscu od razu było widać
zmiany. Niestety garaż dalej stał na miejscu, ale tym razem był
otwarty. Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu przywitał nas Adam. Po
powrocie z pracy spokojnie zjadł obiad a potem pomógł żonie
posprzątać. Nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Dziadek
oczywiście od razu poszedł do pokoju wnuczków i prawie cały czas
tam siedział. Co chwila było słychać śmiech, chyba dobrze się
bawili. Tym razem Adam zrobił kawę, siedliśmy we trójkę na
tarasie. Chciałyśmy dowiedzieć się jak zaczęło się to
zamiłowanie do pociągów. Na początku Adam nie za bardzo chciał
opowiedzieć swoją historię, ale bardzo nalegałyśmy i w końcu
się zgodził. Więc to było tak: Na początku szkoły średniej
wszyscy chłopcy w tym on jako rozrywkę traktowali gry towarzyskie.
Szczególnie piłkę nożną, w którą grali w każdej wolnej chwili
i w każdym możliwym miejscu. Właśnie, szkoła w której uczył
się Adam to było Technikum Kolejowe. Prawie wszystko jasne. Skąd
taki kierunek? W podstawówce z całą klasą pojechali do Muzeum
Kolejnictwa i to tam pierwszy raz zobaczył model pociągu. Zakochał
się od razu. Od tamtej wycieczki wszystko co robił miało jakiś
związek z torami i pociągami. Łącznie ze szkołą. Jego
zainteresowania były skupione tylko na tym. Oczywiście nie licząc
koleżanek, których w szkole kolejowej było zadziwiająco dużo.
Zaraz po skończeniu szkoły przez kilka lat pracował jako
maszynista. Traktował lokomotywy jak swoje zabawki, nawet jedną
próbował kiedyś umyć, ale koledzy zaczęli się z niego śmiać.
Niestety takich sytuacji było coraz więcej. W końcu musiał odejść
ze swojej wymarzonej pracy. Został zatrudniony w firmie, gdzie
pracuje do dziś. Potem poznał Marysię i wszyscy wiedzą co było
dalej. Jednak jakiś czas temu jeden z nowych pracowników zaprosił
grupkę nowych przyjaciół na przyjęcie. Okazało się, że od lat
kolekcjonuje modele pojazdów, w tym lokomotyw i obsesja Adama
wróciła. Wtedy pojawił się nowy garaż i modele pociągów. Oby
nigdy się to nie powtórzyło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz