środa, 20 lipca 2016

Tajemniczy gość

 Jakiś czas temu po naszej miejscowości zaczął chodzić tajemniczy, dziwnie ubrany człowiek. Nie robił nic. Tylko chodził i rozglądał się. Nie odzywał się do nikogo, a gdy ktoś pozdrowił go zwyczajowym: dzień dobry, odwracał głowę w inną stronę. Wszyscy wiedzieli o tej sytuacji, ale nikt nie wiedział kto to jest, skąd pochodzi, ani czego u nas szuka. Jak to w takich przypadkach bywa, wśród mieszkańców zaczęły krążyć teorie na jego temat. Wspomniałam o dziwnym ubraniu. Czarny frak i cylinder na głowie a w ręku laska. Typowy angielski dżentelmen. Jednak wszyscy wiedzą, że to ginący gatunek, więc skąd się u nas wziął? Dziwną sprawą jest to, że za każdym razem gdy pytaliśmy sołtysa o naszego gościa, uśmiechał się tylko i zmieniał temat. On coś wiedział. Trwało to tydzień. W tym czasie sołtys robił wszystko co tylko mógł, żeby odwrócić uwagę od tej sytuacji. Impreza, turniej sportowy, gry, zabawy, puzzle i wszystko inne co tylko wpadło mu do głowy. Nic nie pomagało. Zainteresowanie nielicznych wzbudzały najnowsze produkty firmy Trefl „ Baśniowa kraina- puzzle romantic” i gra „Farmer miki” Jednak nic nie mogło się równać z tym co miało nastąpić. Przez tydzień nie było innego tematu: Nasz gość. Kto to jest, skąd pochodzi i czego tu szuka. Po siedmiu dniach na tablicach ogłoszeń pojawił się plakat informujący o przyjeździe w nasze okolice słynnego na całym świecie cyrku. Ów człowiek był jego właścicielem i szukał na tyle dużego miejsca, żeby postawić namiot cyrkowy i wszystkie pojazdy. Pogłoski o tym wydarzeniu krążyły od jakiegoś czasu, ale nikt nie przypuszczał, że u nas będzie odpowiednie miejsce. Przez kilka dni trwały przygotowania. Każdy mieszkaniec gminy nie mógł się doczekać pierwszego przedstawienia. Kilometrowe kolejki do kasy nie odstraszały zainteresowanych. W planach były dwa przedstawienia, jednak było tak duże zainteresowanie, ze właściciel obiecał jeszcze dwa. Bilety na te dodatkowe rozeszły się w ciągu kilku godzin. Obiecano nam jeszcze jedną wizytę cyrku w przyszłe wakacje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz