czwartek, 6 października 2016

Kororowa bluzka

 Czy kara może czegoś nauczyć? Zależy jaka to kara, komu się ją wymierza i za co. W dzisiejszych czasach sytuacja gdy każde dziecko ma swój komputer nie jest niczym niezwykłym. W okolicy najpopularniejszą karą za większość przewinień jest, w zależności od wieku, albo zakaz korzystania z komputera, albo zakaz wyjścia z przyjaciółmi. Ostatnio Agnieszka została ukarana w ten pierwszy sposób. Problem w tym, że Agnieszka nie przepada za komputerami i traktuje je jak kolejną rzecz do szkoły jak zeszyt czy książkę. Ale nie wszyscy o tym wiedzą. Taka kara chyba nie za bardzo ją czegoś nauczy. Ja tu o wymierzaniu kary a nie napisałam za co. Oczywiście chodzi o szkołę. Wiadomo jakie są dzieci. Rano dwie koleżanki nie mogą wytrzymać bez siebie ani chwili, w południe są największymi wrogami a wieczorem idą razem na rower i żadna z nich nie pamięta o co właściwie się kłóciły. I tak w kółko. Tym razem było trochę ostrzej. Na przerwie wszystkie koleżanki podziwiały swoje kreacje. Jedna z dziewczynek, Magda określiła bluzkę jako „bardzo kororową” Przez cały dzień wszystkie dzieci śmiały się z niej, że nie potrafi mówić. Ostatnia lekcja była najgorsza. Jednemu z uczniów już nie wystarczyło wyśmiewanie się. W pewnym momencie zaczął wysypywać wszystko z plecaka Magdy śmiejąc się, że może znajdzie tu coś „kororowego” Agnieszka pospieszyła koleżance na pomoc. Zaczęła się szarpanina i nie wiadomo kiedy plecak z całą zawartością wpadł do ogromnego akwarium. Wezwano rodziców i tym sposobem Agnieszka została ukarana. Czy słusznie? Rozsądźcie sami. Co do komputera. Agnieszka zawsze wolała gry i książki. Kilka dni wcześniej kupiliśmy zestawy gier „Mały odkrywca idzie do szkoły” Tym razem „Prehistoria i dinozaury” i „Ekologia” Więc zakaz korzystania z komputera to tylko słowa, bo winowajczyni i tak woli zagrać w gry planszowe. Szczególnie, że zakaz dotyczył tylko rozrywki. Wszelkie zadania związane ze szkołą nie były objęte karą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz