poniedziałek, 24 października 2016

Pamiętaj jak to jest być dzieckiem

 W naszej miejscowości są trzy rodzaje ludzi. Tacy, z którymi zawsze można porozmawiać, odpowiadają na pozdrowienia i tacy od których lepiej trzymać się z daleka. Na każde słowo wybuchają gniewem, nigdy nie odpowiadają na pozdrowienia i zawsze chodzą wściekli na cały świat. Trzecią grupą są ludzie zawsze uśmiechnięci, pozytywnie nastawieni do życia i mający dobry humor bez względu na okoliczności. Do nich właśnie należy córka jednej z moich koleżanek, Dorota. Ostatnio obchodziła osiemnaste urodziny więc rodzice wyprawili jej uroczyste przyjęcie. Zaproszono wszystkich znajomych jednak jej rówieśnicy postanowili zorganizować imprezę na własną rękę. Przyjęcie – niespodziankę. Bardzo pilnie strzegli tej tajemnicy, ale jak to z niespodziankami bywa, szczególnie gdy wie o niej za dużo osób, szybko się wydała. Jeden z kolegów Doroty podczas jakiejś uroczystości podzielił się z nią owym sekretem. Najgorsze było to, że nawet o tym nie pamiętał. Wtedy Dorota dowiedziała się, jaki prezent został dla niej przygotowany. Było to ogromne pudło w którym było mniejsze potem jeszcze mniejsze i tak dalej. W końcu w najmniejszym, drewnianym pudełku była talia kart do gry w piotrusia z serii „Gdzie jest Dory?” Do pudełka była dołączona kartka z życzeniami: Obyś nigdy nie zapomniała jak to jest być dzieckiem. Oczywiście w trakcie imprezy było wielkie zaskoczenie z takiego prezentu. Ponieważ Dorota bardzo lubi takie psikusy w ramach zemsty zaplanowała specjalną niespodziankę. W porozumieniu z właścicielem klubu przygotowała specjalną salę na którą przeniosła się cała impreza zaraz po zjedzeniu tortu i wypiciu szampana. Nikt się nie spodziewał czegoś takiego. Na początku Dorota oznajmiła, że nigdy nie zapomniała jak to jest być dzieckiem i ma na to dowód. W przygotowanej sali rozstawione były stoliki na których rozłożone były gry planszowe z serii „Mały odkrywca idzie do szkoły” Obowiązkiem każdego uczestnika imprezy miała być jedna rozgrywka w wybrany zestaw. Wyszło na jaw, że jeden z kolegów zdradził pomysł na prezent i takim sposobem Dorota mogła przygotować obowiązkową rozgrywkę tak w ramach rewanżu za prezent.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz