W naszej miejscowości są trzy rodzaje ludzi. Tacy, z którymi
zawsze można porozmawiać, odpowiadają na pozdrowienia i tacy od
których lepiej trzymać się z daleka. Na każde słowo wybuchają
gniewem, nigdy nie odpowiadają na pozdrowienia i zawsze chodzą
wściekli na cały świat. Trzecią grupą są ludzie zawsze
uśmiechnięci, pozytywnie nastawieni do życia i mający dobry humor
bez względu na okoliczności. Do nich właśnie należy córka
jednej z moich koleżanek, Dorota. Ostatnio obchodziła osiemnaste
urodziny więc rodzice wyprawili jej uroczyste przyjęcie. Zaproszono
wszystkich znajomych jednak jej rówieśnicy postanowili zorganizować
imprezę na własną rękę. Przyjęcie – niespodziankę. Bardzo
pilnie strzegli tej tajemnicy, ale jak to z niespodziankami bywa,
szczególnie gdy wie o niej za dużo osób, szybko się wydała.
Jeden z kolegów Doroty podczas jakiejś uroczystości podzielił się
z nią owym sekretem. Najgorsze było to, że nawet o tym nie
pamiętał. Wtedy Dorota dowiedziała się, jaki prezent został dla
niej przygotowany. Było to ogromne pudło w którym było mniejsze
potem jeszcze mniejsze i tak dalej. W końcu w najmniejszym,
drewnianym pudełku była talia kart do gry w piotrusia z serii
„Gdzie jest Dory?” Do pudełka była dołączona kartka z
życzeniami: Obyś nigdy nie zapomniała jak to jest być dzieckiem.
Oczywiście w trakcie imprezy było wielkie zaskoczenie z takiego
prezentu. Ponieważ Dorota bardzo lubi takie psikusy w ramach zemsty
zaplanowała specjalną niespodziankę. W porozumieniu z właścicielem
klubu przygotowała specjalną salę na którą przeniosła się cała
impreza zaraz po zjedzeniu tortu i wypiciu szampana. Nikt się nie
spodziewał czegoś takiego. Na początku Dorota oznajmiła, że
nigdy nie zapomniała jak to jest być dzieckiem i ma na to dowód. W
przygotowanej sali rozstawione były stoliki na których rozłożone
były gry planszowe z serii „Mały odkrywca idzie do szkoły”
Obowiązkiem każdego uczestnika imprezy miała być jedna rozgrywka
w wybrany zestaw. Wyszło na jaw, że jeden z kolegów zdradził
pomysł na prezent i takim sposobem Dorota mogła przygotować
obowiązkową rozgrywkę tak w ramach rewanżu za prezent.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz