Czy awaria może korzystnie wpływać na dzieci? Zależy czego
awaria, jak długo trwa i jak zorganizuje się dzieciom czas w czasie
jej trwania. Na naszym terenie jest trzech dużych dostawców
internetu. Wiadomo, różne firmy, różne oferty i ceny. Każdy ma
coś ciekawego do zaoferowania oprócz czasu trwania umowy. W każdym
przypadku jest to okres trzech lat. Do niedawna, gdy mieliśmy tylko
jednego dostawcę i nie było wyboru wszyscy korzystali z jego usług
i byli zadowoleni. Firma była bardzo solidna a awarie bardzo
rzadkie, a kiedy już się pojawiały to były usuwane bardzo szybko.
Jednym słowem nie było na co narzekać. Nic nie trwa wiecznie.
Firma zbankrutowała i trzeba było poszukać czegoś innego. Tydzień
nie mogliśmy się zdecydować. W końcu wybraliśmy dostawcę i tu
zaczęły się nasze kłopoty. Awarie są częste, trwające kilka
godzin. W biurze obsługi klienta zawsze słyszymy to samo:
przepraszamy za niedogodności, awaria zostanie usunięta tak szybko
jak się da. Ale ostatnia awaria była inna niż wszystkie. Oprócz
braku możliwości korzystania z internetu, nie można było się
skontaktować z żadnym pracownikiem firmy. Wszyscy klienci dostali
tradycyjny list z przeprosinami. Ludzie byli wściekli. Odkąd dzieci
uznały, że są już na tyle duże, że mogą grać w gry sieciowe
bardzo dużo czasu spędzały przed komputerem. W czasie awarii nie
bardzo miały co robić. Trzeba było zorganizować im czas.
Pierwszego dnia nie udało się ich niczym zainteresować.
Przypomnieliśmy sobie, że kiedyś bardzo lubiły gry planszowe i
puzzle. Ze starej skrzyni wyciągnęliśmy grę „Abecadło” ale
trudno grać w grę dla trzylatków z trzynastoletnimi pannami.
Specjalnie dla nich kupiliśmy zestaw puzzli z serii o krainie lodu „
Anna
i Elsa- puzzle glam” Dobrze
pamiętałam, że i Agnieszka, i Ania bardzo lubiły zestawy z tymi
bohaterkami. Czyli denerwująca wszystkich awaria, może przynieść
coś dobrego. Oderwanie dzieci od ekranu komputera można nazwać
czymś dobrym. Oby wszyscy rodzice na to wpadli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz