Od około tygodnia cała
szkoła żyje tylko jednym wydarzeniem. Dyrektor ogłosił, że dzień
6 grudnia będzie dniem wolnym od zajęć. W zamian zorganizowane
zostanie spotkanie ze Świętym Mikołajem. W zeszłą niedzielę
ksiądz proboszcz również zaprosił wszystkich na takie spotkanie.
Odbyło się wczoraj. Odkąd w naszej parafii zaczął pracować, co
rok organizowane jest takie spotkanie. Jak zwykle głównym sponsorem
był jeden z dużych sklepów, którego nazwy nie wspomnę, bo byłaby
to reklama. Wszystkim zajęły się osoby, które od wielu lat
pomagają w organizowaniu uroczystości w naszej parafii. Ale od
początku. Jak będzie zorganizowane spotkanie wiedziało tylko kilka
osób: ksiądz, rada parafialna, organista i oczywiście Święty
Mikołaj. Od wielu lat jest nim ta sama osoba. Przez cały tydzień,
w wielkiej tajemnicy organizatorzy przygotowywali paczki. W niedzielę
po mszy o godzinie jedenastej odbyło się spotkanie. Nie przebiegło
jednak tak, jak planowano. Od wielu lat wyglądało podobnie.
Wszystkie dzieci po mszy zostawały w kościele. Gdy reszta wiernych
udała się do domu, pojawiał się Mikołaj. W sobotę wieczorem
okazało się, że osoba, która miała być Mikołajem zachorowała
i nie mogła uczestniczyć w spotkaniu. Na znalezienie nowego nie
było czasu, więc proboszcz po wielkich przeprosinach odwołał
spotkanie. Po mszy o jedenastej wszystkie dzieci jednak zostały.
Nawet ksiądz nie wiedział co się dzieje. Po chwili wszedł Święty
Mikołaj z wielkim workiem na plecach a przed wejściem stała duża
ciężarówka. Od razu powiedział, że w worku nie ma prezentów
tylko widokówki z rysunkami i że przy wyjściu każde dziecko
dostanie to co miało na rysunku. Obrazki były różne. Niektóre
przedstawiały zabawki inne przybory szkolne jeszcze inne gry
planszowe. Najdziwniejsze jest to, że każdy wylosował to co chciał
dostać. Agnieszka i Ania też były na tym spotkaniu. One dostały
zestawy puzzli „ Anna
i Elsa- puzzle glam” i
„ Auta – puzzle sensoryczne- fun for everyone” Paczki
przygotowane przez organizatorów zostały przekazane do szkoły.
Nikt nie wie kto był Mikołajem, ani skąd wiedział, że planowane
spotkanie się nie odbędzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz