Kilka razy w roku, chyba w każdym domu, gospodynie biorą się za
generalne porządki. Właśnie teraz nadchodzi jedna z takich okazji.
Jedni mają mniej roboty inni więcej. Ameryki nie odkryłam.
Jednak są tacy, którzy całe porządki muszą powtarzać dwa razy.
Pierwszy raz tak jak wszyscy, a drugi ponieważ przy pierwszym
pomagały dzieci. U nas w domu były trzy sprzątania. Po kilkunastu
latach przyszedł czas na wymianę mebli w kuchni. Te które mieliśmy
na początku były białe, a z upływem lat mimo mycia i dbania o nie
zrobiły się szare. Tak się złożyło, że wszystkie nasze wnuki
wraz z rodzicami pojechały w odwiedziny do dawno nie widzianej
ciotki. Cała rodzina bardzo ją lubiła, więc wizyta trwała
tydzień. Mieliśmy czas na kupienie i wymianę zniszczonych mebli.
Nadchodzą święta, cały dom pięknie wysprzątany i wracają
dzieci. Od razu zauważyły, że w kuchni coś się zmieniło.
Agnieszka i Ania pochwaliły meble i uciekły do pokoju. Chciałam
się dowiedzieć, do czego tak się spieszyły. Zawsze gdy
kupowaliśmy nowe rzeczy, najpierw dokładnie je oglądały, dopiero
potem chwaliły albo nie. Po ich powrocie zauważyłam, że oprócz
swoich plecaków z ubraniami przywiozły jakieś pudła. Od razu
rozpakowały plecaki, co również było dziwne, dopiero potem
zabrały się za otwieranie pudełek. Gdy mnie zobaczyły,
opowiedziały mi o tych pudłach. Były to zestawy puzzli „ Anna
i Elsa- puzzle glam” i
„ Auta – puzzle sensoryczne- fun for everyone” Dostały je od
ciotki za grzeczne zachowanie podczas całej wizyty. Ciotka
powiedziała, że tak grzecznych dzieci dawno nie gościła w swoim
domu. Niestety zapomniałam o najmłodszych wnukach. Gdy usłyszałam
spadające garnki od razu pobiegłam do kuchni. Na podłodze
siedziała cała trójka, cała w mące. Wszystkie szafki były
pootwierane, a wszystko co było w torebkach i woreczkach wysypane na
podłogę. Myślałam, że wybuchnę. Takim sposobem były trzy
sprzątania. Pierwszy raz ja wysprzątałam cały dom, drugi raz
dzieci „wysprzątały” szafki w kuchni i trzeci raz ja jeszcze
raz całą kuchnię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz