Jak to mówią: święta, święta i po świętach. Nasze udały się
w tym roku jak nigdy przedtem. Pamiętam, jak byłam jeszcze
dzieckiem, gdy cała rodzina spotykała się w drugi dzień świąt.
W zależności od gości spotkania przebiegały w spokojnej
atmosferze, a czasem trzeba było rozdzielać członków rodziny,
żeby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia. Z biegiem lat, gdy
cała rodzina rozjechała się po świecie, w odwiedziny do
rodzinnego domu przychodziło coraz mniej osób. Jednak od kilku lat,
gdy rodzina zaczęła wracać do Polski, czasem w powiększonym
składzie, takie spotkania rozpoczęły się na nowo. W tym roku było
jeszcze więcej osób, bo zaprosiliśmy również znajomych. Nie
żebym miała coś przeciwko dzieciom, ale nasza piątka i czwórka,
która przyszła z rodzicami to było trochę za dużo. Dzieci w
wieku od 3 do 16 lat. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach młodzież
nie za bardzo chce się bawić z małymi dziećmi. Gdy wszyscy
zaproszeni już się zebrali, zasiedliśmy do uroczystego obiadu.
Dorośli osobno a dzieci osobno. Nie bardzo wiadomo było gdzie
posadzić młodzież. Sami mieli podjąć decyzję. Wiadomo co
wybrali. Na początku Agnieszka i Ania trochę marudziły, ale całą
awanturę przerwał nieoczekiwany gość. W drzwiach pojawił się
Sławek. Wszystkie dzieci myślały już tylko o jednym. Jak
najszybciej zjeść obiad i rozpocząć zabawę z wujkiem. Nie raz
się przekonaliśmy, że dzieci oddawały wszystko i przy każdej
okazji za czas spędzony ze Sławkiem. Pamiętam jedno z przyjęć
Agnieszki. Dostała dużo życzeń i jeszcze więcej prezentów,
bardziej lub mniej wyszukanych. Jednak otworzyła tylko jeden. Zwykły
zestaw puzzli „ Anna
i Elsa- puzzle glam” Zgadnijcie
od kogo? Żadnego wrażenia nie zrobił na niej zestaw puzzli
sensorycznych z bohaterami filmu „Auta” Wszyscy świętowali, a
ona od razu zabrała się do układania swojego zestawu. Oczywiście
z wujkiem. Dzięki jednej osobie, przez cały dzień wszystkie
dzieci zachowywały się jakby ich nie było. Tylko jedna rzecz
pozwoliła zabrać wszystkie dzieci do domu. Obietnica złożona
dzieciom przez Sławka. Nie wiadomo jaka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz