Jak już wspominałam, dyrektor szkoły ogłosił, że dzień 6
grudnia będzie wolny od zajęć. Tego dnia zostało zorganizowane
spotkanie ze Świętym Mikołajem. Po dziwnym wydarzeniu w kościele
dyrekcja postanowiła zatrudnić dwie osoby, na wszelki wypadek gdyby
jeden z panów nie mógł przyjść. Proboszcz o tym nie pomyślał i
w niedzielę rano odwołał spotkanie. Jakimś dziwnym sposobem
pojawił się Mikołaj ze swoimi prezentami a wszystko co przygotował
sponsor zostało przekazane do szkoły. Tu przygotowanie paczek
wyglądało trochę inaczej. Po tym jak dyrektor poinformował
rodziców o planach spotkania z Mikołajem, rodzice mieli sami
ustalić w jakiej formie zostanie to przeprowadzone. Możliwości
były dwie. Albo rodzice sami przygotowują paczki dla swoich dzieci
i gotowe przynoszą do szkoły, albo zbierane są pieniądze i każde
dziecko dostanie taką samą paczkę. No i jeszcze dochodzi do tego
wszystko co zostało przekazane z kościoła. Jedni rodzice chcieli
zebrać pieniądze i przygotować paczki dla wszystkich, żeby każde
dziecko dostało to samo. Oczywiście byli tacy, którzy chcieli
pokazać, że mają więcej pieniędzy od innych i nie chcieli się
na to zgodzić. Ponieważ przez dwa dni nie dało się dojść do
porozumienia, dyrektor musiał podjąć decyzję. Rodzice podczas
swoich sporów nie wzięli pod uwagę, że jeszcze są paczki
przekazane przez księdza. Żeby każda ze stron była zadowolona,
przynajmniej częściowo, dyrektor kazał podzielić dodatkowe paczki
między uczniów tak jaka chciała jedna część rodziców, a żeby
zadowolić tych, którzy chcieli sami kupować prezenty, pozwolił na
jedną grę planszową lub zabawkę. Z takiego rozwiązania wszyscy
byli zadowoleni. Ponieważ nasze dziewczynki na spotkaniu w kościele
dostały zestawy puzzli „ Anna
i Elsa- puzzle glam” i „Auta
– puzzle sensoryczne- fun for everyone” postanowiliśmy
kupić im jakieś gry. Spotkanie z Mikołajem przebiegło bez żadnych
zastrzeżeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz