poniedziałek, 19 czerwca 2017

Plany na urlop

 Znów robi się co raz cieplej, zbliża się koniec roku szkolnego, wszyscy snują plany na wakacje. Jak wszystkim wiadomo, teoria rzadko pokrywa się z praktyką, ale marzenia o idealnym urlopie ludzie mieli, mają i mieć będą. Co z tego wychodzi to inna sprawa i nie jest ważne czy to wakacje, czy ferie zimowe. Cała nasza rodzina też takie plany miała. Gdy ogłoszono kiedy w naszym województwie będą ferie, cała nasza rodzina zastanawiała się, gdzie spędzimy owe dwa tygodnie. Wybór padł na góry. Pamiętacie hotel prowadzony przez przyjaciół Sławka? Pisałam już o nich jakiś czas temu. Pierwszy raz zetknęliśmy się z nimi, gdy potrzebowali pomocy. Chodziło o prowadzenie hotelu podczas ich nieobecności. Ponieważ jest to mały pensjonat, Sławek się zgodził. Nas wziął do pomocy. Tak się złożyło, że były to święta. To tak dla przypomnienia. Wiele razy tam jeździliśmy i zawsze byliśmy zadowoleni. W tym roku też mieliśmy tam spędzić ferie zimowe. Dzieci cieszyły się na długo przed wyjazdem, my zresztą też. Dwa tygodnie spokoju. Jak zwykle Agnieszka i Ania musiały mieć wszystkie ubrania kupione specjalnie na tę okazję. Po sklepach z odzieżą chodziliśmy dwa dni. Wiadomo, że nie można kupić czegokolwiek tylko dwójce wnuków. Trzeciego dnia musieliśmy zabrać pozostałych na zakupy. One zamiast ubrań wolały odwiedzić sklep z zabawkami. Ale niespodzianka, prawda? Cała trójka uparła się, aby kupić im zestawy puzzli. Mają w domu nie wiadomo ile zestawów, więc robiliśmy wszystko, żeby zainteresowały się czymś innym. Udało się. Na początku był to zestaw do baniek mydlanych, ale gdy wyobraziłam sobie co może stać się po drodze, zaproponowałam im zestaw kart do grania podczas podróży. Niestety tak łatwo nie dały się przekupić. Karty to było za mało. W dniu wyjazdu okazało się, że nasze auto nie ma zmienionych opon na zimowe. Żeby jechać pociągiem, mieliśmy za dużo bagaży. W warsztacie nie za bardzo się spieszyli i wyjechaliśmy dopiero po czterech dniach. Jak mówiłam, teoria rzadko sprawdza się w praktyce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz