piątek, 16 czerwca 2017

Szkolne zwyczaje

 W dzisiejszych czasach szkoła to dziwne miejsce. Według wszystkiego co pamiętam ze swoich szkolnych lat i gdy moje dzieci uczęszczały na zajęcia, nigdy nie było takiej sytuacji, że nauczyciele sami decydowali czy dzieci mają, czy nie mają przychodzić na lekcje. Takim dniem jest właśnie dzień dzisiejszy. Jak wszyscy wiecie wczoraj było święto. We wszystkich szkołach, sklepach i niektórych zakładach jest to dzień wolny od pracy. Jednak dziś jest normalny dzień i wszyscy pracownicy stawiają się na swoje stanowiska. Nie raz słyszeliście, jak mówiono Wam w czasach szkolnych, że Waszym stanowiskiem pracy jest szkolna ławka, czyli idąc tym tokiem rozumowania obecność w szkole w dniu dzisiejszym jest obowiązkowa. Jednak najwyraźniej dzisiejsi nauczyciele uważają inaczej. Dziś rano w drzwiach naszego domu pojawiła się Agnieszka. Z jej wyjaśnień wynikało, że dziś nie musi iść do szkoły, bo wychowawczyni uznała dzisiejszy dzień za wolny. Przeznaczyła go na ulubione gry i zabawy. Oczywiście w domu. Nikt nie wie dlaczego. Na początku nie bardzo chciałam w to wierzyć. Układanie puzzli zamiast lekcji? Zadzwoniłam do córki, żeby dowiedzieć się czy ta opowieść to prawda. Okazało się, że tak. We środę Agnieszka przyniosła ze szkoły taką wiadomość. Potwierdzeniem, że wszystkie dzieci przekazały rodzicom, był podpis na kartce, którą trzeba było oddać wychowawczyni. Co było robić. Nie, żebym nie lubiła odwiedzin wnuczek, ale nie podobały mi się okoliczności. Po śniadaniu zaczęliśmy zabawę. To znaczy, ja, dziadek i kilka koleżanek, które zaprosiła Agnieszka. Najnowsze dzieło firmy Trefl „Kalambury de LUXE” wydawało się idealnym rozwiązaniem dla tak dużej grupy osób. Około 15 do córki zadzwoniła nauczycielka z pytaniem, dlaczego całej klasy nie było na lekcjach. Okazało się, że kartki przekazane przez wychowawczynię, były podrobione przez uczniów. Swoje dzieci zawsze uczyłam, że kłamstwo to coś złego. Chyba dobrze się wywiązałam z tego obowiązku. Niestety dzisiejsze dzieci są bardziej odporne na wszystkie zasady. Jakie będą konsekwencje działania dzieci, okaże się w poniedziałek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz