czwartek, 1 czerwca 2017

Początek kariery

 Co może się zdarzyć na przyjęciu urodzinowym? Wszystko. Każdy organizator uważa, że jest na wszystko przygotowany. Jak nie raz się przekonałam, nie ma możliwości przewidzieć wszystkiego. Chyba największą wpadką podczas przyjęcia urodzinowego, swoją drogą przygotowanego przez profesjonalną firmę, był brak planu awaryjnego na wypadek zmiany pogody. Tylko refleks rodziców solenizanta uratował przyjęcie. Teraz przykład z mojej kariery w roli organizatora. Na szczęście nie była to aż taka katastrofa, bo tak trzeba nazwać takie niedopatrzenie jeśli chodzi o profesjonalną firmę. Na ostatnim przyjęciu urodzinowym z okazji szóstych urodzin, też myśleliśmy, że wszystko udało nam się przewidzieć. Mieliśmy nawet drugi tort, tak na wszelki wypadek. Z początku wszystko szło świetnie. Powitania, prezenty, nawet drugi tort nie był potrzebny. Głównym punktem programu był występ klauna. Z potwierdzonych źródeł wiedzieliśmy, że są to bardzo lubiane występy. Niestety przez starsze dzieci, ale o tym już nikt nie wspomniał. Gdy nasz specjalny gość wyszedł na scenę, dzieci zaczęły krzyczeć i wszystkie uciekły. Klaunowi podziękowaliśmy za fatygę, oczywiście musieliśmy zapłacić jak za pełny występ. Zaczęliśmy szukać dzieci. Ktoś wpadł na pomysł, żeby z tego szukania zrobić kolejną zabawę. Udało się. W tym czasie trzeba było coś wymyślić. Przypomnieliśmy sobie o naszych nowych sąsiadach. Ich siedemnastoletni syn był początkującym iluzjonistą. Zgodził się. Znaleźliśmy wszystkich uciekinierów i pokaz mógł się rozpocząć. Na początku było wyciągnięcie królika z kapelusza. Młody magik pokazywał sztuczki z kartami, piłkami i innymi rzeczami. Po chwili zniknął w kłębach dymu. Gdy znów się pojawił dostał ogromne brawa. Ale największą atrakcją dla dzieci był pokaz baniek mydlanych. Świeciło słońce, więc bańki mieniły się wszystkimi kolorami tęczy. Nasz magik zaproponował jednej z uczestniczek przyjęcia wejście do środka bańki mydlanej. Gdy to się udało, wszystkie dzieci chciały to powtórzyć i to nie jeden raz. Cały występ został nagrany. Miał trwać około godziny, trwał ponad trzy. Chyba rozpoczęliśmy karierę naszego iluzjonisty. Jest zapraszany na każde przyjęcie urodzinowe. Wszyscy życzymy mu powodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz