Co może się zdarzyć na przyjęciu urodzinowym? Wszystko. Każdy
organizator uważa, że jest na wszystko przygotowany. Jak nie raz
się przekonałam, nie ma możliwości przewidzieć wszystkiego.
Chyba największą wpadką podczas przyjęcia urodzinowego, swoją
drogą przygotowanego przez profesjonalną firmę, był brak planu
awaryjnego na wypadek zmiany pogody. Tylko refleks rodziców
solenizanta uratował przyjęcie. Teraz przykład z mojej kariery w
roli organizatora. Na szczęście nie była to aż taka katastrofa,
bo tak trzeba nazwać takie niedopatrzenie jeśli chodzi o
profesjonalną firmę. Na ostatnim przyjęciu urodzinowym z okazji
szóstych urodzin, też myśleliśmy, że wszystko udało nam się
przewidzieć. Mieliśmy nawet drugi tort, tak na wszelki wypadek. Z
początku wszystko szło świetnie. Powitania, prezenty, nawet drugi
tort nie był potrzebny. Głównym punktem programu był występ
klauna. Z potwierdzonych źródeł wiedzieliśmy, że są to bardzo
lubiane występy. Niestety przez starsze dzieci, ale o tym już nikt
nie wspomniał. Gdy nasz specjalny gość wyszedł na scenę, dzieci
zaczęły krzyczeć i wszystkie uciekły. Klaunowi podziękowaliśmy
za fatygę, oczywiście musieliśmy zapłacić jak za pełny występ.
Zaczęliśmy szukać dzieci. Ktoś wpadł na pomysł, żeby z tego
szukania zrobić kolejną zabawę. Udało się. W tym czasie trzeba
było coś wymyślić. Przypomnieliśmy sobie o naszych nowych
sąsiadach. Ich siedemnastoletni syn był początkującym
iluzjonistą. Zgodził się. Znaleźliśmy wszystkich uciekinierów i
pokaz mógł się rozpocząć. Na początku było wyciągnięcie
królika z kapelusza. Młody magik pokazywał sztuczki z kartami,
piłkami i innymi rzeczami. Po chwili zniknął w kłębach dymu. Gdy
znów się pojawił dostał ogromne brawa. Ale największą atrakcją
dla dzieci był pokaz baniek mydlanych. Świeciło słońce, więc
bańki mieniły się wszystkimi kolorami tęczy. Nasz magik
zaproponował jednej z uczestniczek przyjęcia wejście do środka
bańki mydlanej. Gdy to się udało, wszystkie dzieci chciały to
powtórzyć i to nie jeden raz. Cały występ został nagrany. Miał
trwać około godziny, trwał ponad trzy. Chyba rozpoczęliśmy
karierę naszego iluzjonisty. Jest zapraszany na każde przyjęcie
urodzinowe. Wszyscy życzymy mu powodzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz