Samochód, niby zwykła rzecz. Jedni nie mają go wcale, inni używają
go jak każdego innego wyposażenia, a jeszcze inni poświęcą
prawie wszystko, żeby tylko pokręcić kierownicą. Niech nikt nie
myśli, że jestem przeciwniczką posiadania auta. W naszej rodzinie
od zawsze jest i myślę, że należymy do tej drugiej grupy
użytkowników. Ale nie ma nic gorszego, przynajmniej według mnie,
gdy właścicielami samochodu jest kilka osób. Wszyscy chcą
jeździć, ale jak przyjdzie zapłacić za naprawę to nie ma
chętnych. A jeszcze gorzej, gdy tym samochodem jeździ połowa wsi.
Zapytacie, jak to? Połowa wsi to rodzina. Dalsza, bliższa, ale
rodzina. Gdy raz się pożyczyło, bo jakaś tam ciotka musiała
jechać do szpitala, to teraz nikomu nie pasuje odmówić. Jak
mówiłam, rodzina. A rodzinie się nie odmawia. I później są tego
efekty. Za każdym razem, gdy auto po takiej pożyczce się psuło,
właściciele obiecywali, że już nikomu go nie pożyczą. Jak to
mówią, obiecanki cacanki. Zbliża się połowa wakacji. Niektórzy,
z różnych powodów, dopiero teraz wybierają się na urlop. Tak
właśnie jest z moją córką. Zarezerwowała hotel, do wyjazdu
szykują się już od tygodnia. Zgadnijcie, które auto, jedyne w
naszej rodzinie, pomieści tylu pasażerów. Niestety tak. To, które
przechodzi z rąk do rąk. Nasi urlopowicze też postanowili go
pożyczyć. Oczywiście im się poszczęściło, bo w tym czasie nikt
nie miał zaplanowanej żadnej podróży. Walizki spakowane, wszyscy
niecierpliwie oczekiwali przyjazdu środka transportu. Okazało się,
że auto jest zepsute. Trzeba będzie jechać pociągiem, a to wiąże
się z przepakowaniem wszystkiego. Ubrania, buty i wszystko inne
trzeba było zmieścić w połowie walizek. Najgorzej było z kartami
i puzzlami, które dzieci przygotowały na ewentualne deszczowe dni.
Trzeba było je tak umieścić, żeby w pociągu był do nich łatwy
dostęp. W końcu to ponad osiem godzin jazdy. Można było kupić
dodatkowe zestawy. Firma Trefl ma w swojej ofercie bogaty wybór,
więc z tym nie będzie problemu. Jak mówiłam. Nie ma nic gorszego,
jak pożyczanie auta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz