Wczoraj
po południu miałam gości. Ktoś powie, goście jak goście. Czym
się tu ekscytować. Może i tak, ale cel ich wizyty był
ekscytujący. Ale od początku. Jak pamiętacie, w sobotę miałam
przyjemność pomagać Agnieszce i Marcie w lekcjach. W połowie
nauki doszła jeszcze jedna koleżanka. Uczyłyśmy się historii
wykorzystując do tego celu przygotowane przez dziewczynki karty.
Przygotowywałyśmy się do zapowiedzianego na wczoraj sprawdzianu.
Nauczyciel zmienił zdanie i przełożył go na poniedziałek. W
zamian wszyscy uczniowie zostali wezwani do odpowiedzi. Każda z
moich uczennic otrzymała ocenę dobrą z plusem. I tu dochodzimy do
wspomnianych odwiedzin. Odwiedziły mnie mamy koleżanek Agnieszki.
Jako dobra gospodyni zaprosiłam je do środka, przygotowałam
poczęstunek i wtedy się zaczęło. Mamy zaczęły opowiadać o
powrocie swoich córek do domu w sobotę wieczorem. Mimo tłumaczenia,
nie mogły zrozumieć w jaki sposób dziewczynki uczyły się do
sprawdzianu. Całe wyjaśnienia zakończyły się słowami „zobaczymy
co z tego wyniknie” Wczoraj okazało się, że oceny jakie ich
córki otrzymały, były jak do tej pory najlepsze. Czwórka z
historii to niesamowity wyczyn, a w domu jeszcze większym wyczynem
było zmuszenie ich do nauki. W sobotę wieczorem dziewczynki wróciły
do domu ucieszone jak po najlepszej imprezie. Nikt z domowników nie
mógł uwierzyć, że wracają po kilkugodzinnej nauce. Po powrocie
córek ze szkoły z wiadomościami o otrzymanych ocenach mamy uznały,
że muszą dowiedzieć się kto i w jaki sposób przygotował ich
dzieci do sprawdzianu. I tak trafiły do mnie prawie z pretensjami,
co ja wyrabiam z ich dziećmi. Opowiedziałam o rozgrywce w
„Anty-monopoly” i kartach. Na początku nie bardzo mi wierzyły.
Pokazałam karty i sposób ich wykorzystania, ale widziałam po ich
twarzach, że i to nie pomogło. Ponieważ z dziewczynkami umówiłam
się na następne spotkanie, tym razem w sprawie przyrody, obiecałam,
o ile ich córki się zgodzą, że będą mogły obserwować co i jak
robimy. Może, gdy zobaczą na własne oczy, wtedy uwierzą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz