piątek, 12 stycznia 2018

Cel uświęca środki

Jak pamiętacie, zostałam nauczycielką. W wielkim skrócie było to tak. Agnieszka przygotowywała się do sprawdzianu z historii. Poprosiła mnie o pomoc, ja się zgodziłam i w wyniku wspólnej nauki dostała 4. Ponieważ była to najlepsza ocena jaką do tej pory miała ze sprawdzianu, koleżanki zaczęły pytać ją, kto jej pomagał. Umówiłyśmy się, że nikomu tego nie powie. Pech chciał, że podczas następnej nauki, Agnieszkę odwiedziła koleżanka i wszystko się wydało. Gdy i ona poprosiła o taką pomoc, nie miałam sumienia odmówić. Nasza nauka wyglądała inaczej niż w szkole. Jak zawsze przy takich spotkaniach, początek zawsze jest taki sam. Marudzenia, narzekania i każdy inny sposób żeby nie zajrzeć do książek. Wpadłam na pewien pomysł. Jako pomoc naukowa posłużyła mi gra „5 sekund” Zapytacie, jak gra może pomóc w nauce? Jak wiadomo, według reguł, każdy z graczy losuje pytanie, a następny musi na nie odpowiedzieć w ciągu tytułowych 5 sekund. Oryginalne pytania dotyczą różnych dziedzin. Ja postanowiłam zmienić trochę zasady. Pytania dotyczyły tylko omawianych tematów. W tym przypadku historii. Zestaw kart z pytaniami zrobiły dziewczynki. Tym razem umówiłyśmy się na powtórkę z przyrody. Cały poprzedni dzień spędziłam na przygotowywaniu pytań, które moje uczennice miały wpisać na karty. Nadszedł dzień spotkania. Po szkole dziewczynki miały od razu przyjść do mnie. Uprzedziłam o tym rodziców koleżanki Agnieszki. Oni, po opowiadaniach córki o sposobie nauczania i efektach chętnie się zgodzili. Po lekcjach, w drzwiach pojawiła się trójka dzieci. Agnieszka wyjaśniła, że w całą sprawę wtajemniczyły jeszcze jedną przyjaciółkę i ma nadzieję, że się nie pogniewam jeśli dojdzie mi jeszcze jedna uczennica. Jak to mówią: im więcej, tym weselej, więc zaczęłyśmy. W pewnym momencie moja nowa uczennica wyjęła z plecaka gotowy zestaw kart z pytaniami, ale nie poszło im tak łatwo. Przygotowane przeze mnie pytania również musiały wykorzystać. Z początku nie szło najlepiej, ale w miarę upływu czasu wszystkie dziewczynki coraz mniej się myliły. Na wyniki takiej nauki trzeba poczekać kilka dni. Wtedy nauczyciel odda sprawdziany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz