Jak
pamiętacie, zostałam nauczycielką. W wielkim skrócie było to
tak. Agnieszka przygotowywała się do sprawdzianu z historii.
Poprosiła mnie o pomoc, ja się zgodziłam i w wyniku wspólnej
nauki dostała 4. Ponieważ była to najlepsza ocena jaką do tej
pory miała ze sprawdzianu, koleżanki zaczęły pytać ją, kto jej
pomagał. Umówiłyśmy się, że nikomu tego nie powie. Pech chciał,
że podczas następnej nauki, Agnieszkę odwiedziła koleżanka i
wszystko się wydało. Gdy i ona poprosiła o taką pomoc, nie miałam
sumienia odmówić. Nasza nauka wyglądała inaczej niż w szkole.
Jak zawsze przy takich spotkaniach, początek zawsze jest taki sam.
Marudzenia, narzekania i każdy inny sposób żeby nie zajrzeć do
książek. Wpadłam na pewien pomysł. Jako pomoc naukowa posłużyła
mi gra „5 sekund” Zapytacie, jak gra może pomóc w nauce? Jak
wiadomo, według reguł, każdy z graczy losuje pytanie, a następny
musi na nie odpowiedzieć w ciągu tytułowych 5 sekund. Oryginalne
pytania dotyczą różnych dziedzin. Ja postanowiłam zmienić trochę
zasady. Pytania dotyczyły tylko omawianych tematów. W tym przypadku
historii. Zestaw kart z pytaniami zrobiły dziewczynki. Tym razem
umówiłyśmy się na powtórkę z przyrody. Cały poprzedni dzień
spędziłam na przygotowywaniu pytań, które moje uczennice miały
wpisać na karty. Nadszedł dzień spotkania. Po szkole dziewczynki
miały od razu przyjść do mnie. Uprzedziłam o tym rodziców
koleżanki Agnieszki. Oni, po opowiadaniach córki o sposobie
nauczania i efektach chętnie się zgodzili. Po lekcjach, w drzwiach
pojawiła się trójka dzieci. Agnieszka wyjaśniła, że w całą
sprawę wtajemniczyły jeszcze jedną przyjaciółkę i ma nadzieję,
że się nie pogniewam jeśli dojdzie mi jeszcze jedna uczennica. Jak
to mówią: im więcej, tym weselej, więc zaczęłyśmy. W pewnym
momencie moja nowa uczennica wyjęła z plecaka gotowy zestaw kart z
pytaniami, ale nie poszło im tak łatwo. Przygotowane przeze mnie
pytania również musiały wykorzystać. Z początku nie szło
najlepiej, ale w miarę upływu czasu wszystkie dziewczynki coraz
mniej się myliły. Na wyniki takiej nauki trzeba poczekać kilka
dni. Wtedy nauczyciel odda sprawdziany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz