Jak
to jest, że gry i puzzle jednej firmy potrafią bardziej zwrócić
na siebie naszą uwagę niż innej. Od kilku lat, właściciel sklepu
z zabawkami, tego z napisem „MAMY WSZYSTKO” dwa razy w roku
organizuje ciekawą promocję. Wiele osób pytało go, jaki to ma
cel, ale zawsze mówił, że to tylko do jego wiadomości. Powiecie,
wszystkie promocje są takie same i mają ten sam cel, wyciągnięcie
pieniędzy od klientów. Zgoda, ale w zwykłych promocjach
przeceniane są zazwyczaj te produkty, które budzą najmniejsze
zainteresowanie. W tym wypadku przecenione jest wszystko i
organizacja jest trochę inna. Na co dzień, cały towar w sklepie
poukładany jest na półkach według producenta. Podczas takich
promocji bardziej liczy się gatunek niż wydawca. Wiecie, puzzle z
puzzlami, karty z kartami. I jeszcze jedno. Nie ma dwóch takich
samych zestawów w tej samej cenie. Trochę zamieszałam, więc
najlepiej będzie pokazać Wam to na przykładzie. Zestaw historyjek
obrazkowych firmy Trefl „A to było tak” według strony
producenta kosztuje 19,99 zł. Podobny zestaw innej firmy jest tańszy
o prawie 2 złote. Z kolei zestaw „Gra na kółkach” od Trefla
jest tańszy od podobnych zestawów konkurencji. Wiem, że i to
wyjaśnienie jest trochę zawiłe, ale prościej się chyba nie da
tego wytłumaczyć. Dowiedziałam się, że w całej promocji chodzi
o sprawdzenie, która firma jest najbardziej popularna i dlaczego. Od
mojej siostry wiem, że w jej mieście coś takiego też jest
organizowane. Jak pisałam, chodziło o ustalenie jacy klienci i w
jakim wieku kupują produkty konkretnego producenta. Wyniki tego
doświadczenia są pilnie strzeżoną tajemnicą, ale jak to w małej
miejscowości, gdzie nawet promocja w sklepie jest sporym
wydarzeniem, pojawiają się plotki na temat zwycięzcy. Jak zawsze,
ile wypowiedzi tyle teorii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz