środa, 10 stycznia 2018

Uważaj na słowa

Nie raz pisałam, że przedszkole to dziwne miejsce. Kilka dni temu moja teoria znów się potwierdziła. Wszystko przez jedno, głupie zdanie. Od pierwszego dnia przedszkolanki starają się wprowadzać miłą atmosferę. Naszym udaje się to tego stopnia, że wiele razy dzieci zaraz po powrocie do domu chcą wracać. Po obietnicy złożonej im przez rodziców na chwilę odstępują od tego zamiaru. Co dzieci mają obiecane? Jutro pójdziemy znowu. Wiadomo, że tak będzie, ale gdy dzieci to usłyszą, to są spokojniejsze. Zanim przejdę dalej, małe wyjaśnienie. Ostatnio w przedszkolu doszło do małej awarii. Z tego, co mówiła dyrektorka na zebraniu, zepsuł się piec centralnego ogrzewania i trzeba było wezwać serwis. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Gabinet dyrektorki znajduje się zaraz obok szatni, gdy najmłodsza grupa przedszkolaków przebierała się do wyjścia na spacer, pani dyrektor prowadziła rozmowę z serwisantem. Okazało się, że awaria jest poważniejsza, niż wyglądała na początku. Z całej rozmowy dzieci usłyszały tylko, że skoro tak się stało, to trzeba będzie na kilka dni zamknąć całe przedszkole. No i się zaczęło. Wszystkie dzieci, bez wyjątku zaczęły płakać i uciekły z powrotem na salę. Przedszkolanki próbowały wszelkich sposobów, nawet gry w karty, która do tej pory zawsze pomagała aby je uspokoić, ale tym razem nic nie pomogło. Zostało tylko jedno, wezwać rodziców. Niestety moja córka była w pracy i to mnie przypadło, aby odebrać dzieci z przedszkola. Na miejscu dowiedzieliśmy się, co się stało i dlaczego dzieci tak płakały. Pani powiedziała, że zamkną przedszkole, taka była odpowiedź. Rozweselenie maluchów w domu też okazało się wyzwaniem. Ani puzzle, ani gra „5 sekund” nie pomogły. Następnego dnia w przedszkolu zorganizowano zebranie. Dyrektorka powiedziała dzieciom o awarii i planach zamknięcia przedszkola z powodu zimna w salach, ale ponieważ naprawa pieca potrwa tylko jeden dzień, nie będzie takiej potrzeby. Po tych wiadomościach wszystko wróciło do normy i dzieci znów były szczęśliwe. Przy dzieciach trzeba uważać co się mówi, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz