środa, 17 stycznia 2018

Uratowani przez telefon

Wczoraj miałam nie lada kłopot. Jak wiecie, moja córka pracuje na zmiany. Gdy ma na popołudniu, całe sześć godzin jej córka jest u nas. Nie ma ani chwili, aby pozostawała bez opieki. Czasem zdarza się tak, że przychodzi do nas uśmiechnięta, czasem smutna, ale wczoraj pierwszy raz była w takim nastroju. Zaraz po wejściu siadła w kącie i zaczęła płakać. Próbowaliśmy się dowiedzieć, co się stało, ale jedyne co usłyszeliśmy to to, że chce wracać do przedszkola. Każda próba rozbawienia małej nie dawała rezultatu. Działało tylko przez chwilę. Każda zabawa kończyła się w momencie, gdy coś się jej nie udało. Wtedy wracała do kąta i płacz rozpoczynał się od początku. Tym razem chciała wracać do mamy. Nie pomagały tłumaczenia, że mama jest w pracy, że musi zarabiać pieniądze, żeby kupić jej ubrania, zabawki i wszystko co jest potrzebne. Wtedy uratował nas telefon. Zapytacie, co to ma do rzeczy. Ano ma, ale o tym za chwilę. W sumie mam swoje lata, ale nie jestem całkowitym dinozaurem jeśli chodzi o nowinki techniczne. W prawdzie nie biegam do sklepu gdy tylko na rynek wejdzie jakieś nowe urządzenie, choć znam takich, to mój telefon też nie należy do najstarszych. Nie będę opisywać mojego urządzenia bo byłaby to reklama, ale powiem tylko tyle, że pocztę mogę na nim odbierać. Właśnie o taką wiadomość chodzi. Właściciel sklepu z zabawkami rozwinął swoją działalność i zaczął sprzedaż internetową. Wiadomo, rejestracja i oferty wysyłane e-mailem. I właśnie taką wiadomość dostałam. Do sklepu przywieziono nowy towar. Jakiś czas temu obiecałam moim wnuczkom zakup zestawów puzzli sensorycznych „Myszka Miki - puzzle sensoryczne - Fun for everyone” Wycieczka do sklepu poprawiła humor. Małe wyjaśnienie. Żebyście nie pomyśleli, że robię zakupy przez internet w sklepie, który znajduje się za rogiem. Zarejestrowałam się tam właśnie dla ofert. Nie jestem w stanie co dziennie chodzić do sklepu i sprawdzać oferty osobiście, a jak wiecie puzzle, gry i inne zabawki kupujemy dość często.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz