Każdego
roku przyjęcie urodzinowe Ani odbywało się w ogrodzie. Jeszcze
nigdy nie zdarzyło się, żeby pod koniec marca padał śnieg. No
może nie za życia Ani. Pomyślałam, że przecież można
zorganizować wszystko w domu. Ostatnio w telewizji widziałam
reportaż z pokazu budowli z lodu odbywającym się gdzieś na
północy Norwegii. Dlaczego nie zorganizować czegoś takiego u
nas. Oczywiście na dużo mniejszą skalę, jako jedna z zabaw na
przyjęciu. Co z tego, że za oknem zamiast kwiatków widać śnieg a
temperatura jest ujemna. Wśród zaproszonych gości rozeszła się
wiadomość o niespodziance, jaką szykują organizatorzy. Wszystkie
dzieci wiedziały tylko, że mają się ciepło ubrać i obowiązkowo
mieć rękawiczki. Przygotowałam specjalne karty, na których
narysowane były rzeczy, jakie uczestnicy mieli zbudować ze śniegu.
Nie było to nic wymyślnego, domek, bałwanek czy jakieś
zwierzątko. Na wszelki wypadek przygotowałam plan awaryjny. W dzień
przyjęcia bardzo się przydał. Od samego rana świeciło słońce,
śnieg zaczął się topić i o konkursie budowli ze śniegu trzeba
było zapomnieć. Jak mówiłam, byłam przygotowana. Szkoda tylko
zestawu kart. Przygotowanie ich zajęło mi ponad tydzień, a teraz
chyba do niczego się nie przydadzą. Jednak postanowiłam je
zatrzymać. Może któregoś dnia uda mi się spełnić
niespodziankę, którą obiecałam na przyjęcie. Mimo tego urodziny
się udały, dzieci były zajęte czymś innym. W ramach małego
zadośćuczynienia, pozwoliłam wszystkim wybrać gry, które
chciałyby wykorzystać. Myślałam, że będą wolały filmy lub gry
komputerowe, ale ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, chciały grać w „5
sekund junior” Zapytane dlaczego tak wybrały, odpowiedziały
zgodnie, że wiele razy Ania opowiadała o rodzinnych rozgrywkach,
jakie organizuje się w naszym domu i też chcą spróbować swoich
sił w starciu z dziadkami. Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłam.
Teraz wiem, że Ani naprawdę podobają się te nasze spotkania, że
nie robiła tego tylko dlatego, żeby staruszkom się nie nudziło.
Nikt nawet nie zauważył, kiedy za oknem zrobiło się ciemno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz