poniedziałek, 19 marca 2018

Uniknęłam awantury


Czy jedna awantura może wywołać drugą, jeszcze większą? Może, chyba że się jej zapobiegnie. Czy to jest uczciwe czy nie, ocenicie sami. W piątek Agnieszka po powrocie ze szkoły, rzuciła plecak pod łóżko i od razu chciała wyjść spotkać się z przyjaciółką. Umówiły się poprzedniego dnia, o czym mama została poinformowana. Nie miała nic przeciwko, a przynajmniej nic nie mówiła. Gdy koleżanki miały się spotkać, wszystko się zaczęło. Powiedziała, że najpierw trzeba zjeść obiad, potem odrobić lekcje i dopiero wtedy można spotykać się z przyjaciółmi, a do tego jest za zimno, aby włóczyć się po ulicach. Zdenerwowana Agnieszka wybiegła z domu, trzaskając drzwiami. To jest wersja córki, którą przekazała mi przez telefon. Chwilę później rozległ się dzwonek i w drzwiach stanęła przemarznięta Agnieszka i jej koleżanka. Miałam zadzwonić do córki, ale dziewczynki poprosiły, abym tego nie robiła. Ich wersja wydarzeń była trochę inna. Mama zamiast spokojnie wyjaśnić sytuacją, od razu zaczęła krzyczeć. Nie pomagały wyjaśnienia, że wcale nie mają zamiaru włóczyć się po ulicach, tylko przygotowywać zadanie domowe. Pech chciał, że rodzice koleżanki wyjechali i dziewczynki zastały zamknięte drzwi. Nie mogły wrócić do domu, bo awantura była by jeszcze większa, więc przyszły do mnie. Pozwoliłam im zostać, co miałam zrobić. Przygotowałam gorącą herbatę i pomogłam przygotować się do zadania domowego. Jakoś trzeba było zorganizować resztę czasu. Zestaw puzzli świetnie nadawał się do tego celu. Jak wiecie, puzzle od bardzo dawna pomagają Agnieszce w uspokojeniu się. Jak się okazało, jej koleżance też szczególnie, że wyjęłam zestaw „Anna i Elsa” Są to ulubione bohaterki z animowanego filmu, dlatego układanie było jeszcze przyjemniejsze. Po koleżankę przyjechali rodzice, a upewniwszy się, że córce przeszła złość, odwiozłam Agnieszkę do domu. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, przyjmując dziewczynki. Wiem jedno, uniknęliśmy kolejnej awantury, może większej niż pierwsza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz