Ostatnia przygoda z pilnowaniem wnuków okazała się katastrofą.
Gdy wyszłam odebrać telefon maluchy przewróciły duży szklany
stół na którym stał poskładany i pięknie pomalowany zestaw
„Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy” a obok w rządku
oprawione w ramki wszystkie części puzzli o krainie lodu.
Oczywiście po spadnięciu na podłogę ramki się rozpadły a puzzle
wymieszały. Na szczęście w tym czasie Agnieszka była w szkole i
nie widziała całego zdarzenia. Jest trochę nerwowa jeśli chodzi o
ten zamek. Jeśli jakieś dziecko podeszło do owego stołu już się
denerwowała a co dopiero byłoby teraz. Zebrałam do jednego pudła
całe potłuczone szkło a do drugiego wszystkie puzzle z zamiarem
wyrzucenia ich do śmieci. Później ze szkoły przyszła Agnieszka.
Była bardzo wesoła przynajmniej do momentu wejścia do pokoju.
Zawsze zaraz po powrocie najpierw szła obejrzeć swój wspaniały
zamek. Patrzyła na niego jakby to była najwspanialsza rzecz na
świecie. Jednak dziś było inaczej. Agnieszka weszła, popatrzyła
i zrobiła się czerwona ze złości. Myślałam, że zacznie
krzyczeć na rodzeństwo, ale ona powiedziała żeby nic nie ruszać,
odwróciła się i wyszła z domu. Po kilku godzinach wróciła razem
z trzema koleżankami. Wszystkie były dziwnie spokojne. Pozbierały
resztki zamku, poszły do pokoju Agnieszki i zaczęły bardzo cicho o
czymś rozmawiać. Po kilku godzinach jedna z nich wybiegła z domu.
Ja zaczęłam przeglądać oferty sklepów internetowych w
poszukiwaniu zestawu „Przyjaciele z Krainy Lodu” który ostatnim
razem bardzo trudno było zdobyć. Po chwili koleżanka wróciła.
Agnieszka zawołała nasz wszystkich do pokoju. No to teraz się
zacznie. Myślałam, że zrobi straszną awanturę, ale po wejściu
zobaczyłam na stole poklejony zamek. Dziewczynki powiedziały, że
to tylko model i zawsze można go naprawić a teraz będzie jej się
podobał jeszcze bardziej a co do puzzli to trzeba będzie kupić
tylko nowe ramki a wszystkie części poskłada się jeszcze raz.
Zajmie to trochę czasu ale będzie przy tym dużo zabawy i nie
będzie ich składać sama. Ciekawe jak im pójdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz