poniedziałek, 19 października 2015

Fundamenty przyjaźni

 Czasem jest tak, że rodzice pracują a dziećmi opiekuje się ktoś z rodziny. W naszej rodzinie ten zaszczyt przypadł mnie. Nie żebym się skarżyła, ale piątka wnuków może człowieka trochę zmęczyć. Dwie najstarsze czyli Agnieszka i Ania są na tyle duże, że nie trzeba mieć ich stale na oku. Z najmłodszymi jest gorzej. Wszystko chcą ruszać, otwierać i przewracać jak nie da się podnieść. Gdyby nie pomoc męża byłoby ciężko ich upilnować. Ania uczy się w piątej klasie szkoły podstawowej. Ostatnio zauważyłam, że wraca ze szkoły jakaś smutna. Zawsze bardzo wesoła i uśmiechnięta dziewczynka teraz nie miała ochoty na nic. Pytana o powód takiego humoru zawsze odpowiadała to samo: W sumie to nic. Niestety na dokładkę tydzień temu zachorowała i lekarz dał jej zwolnienie na pięć dni. Wtedy dowiedziałam się o co chodziło. Cała klasa była jak jedna wielka rodzina ale jak w każdej jednych się lubi bardziej a innych mniej. Tu jest tak samo. Ania i trzy koleżanki stanowiły taką grupkę. Wszędzie chodziły razem. Zdarzało się, że nawet uczyły się razem. Jednak ostatnio się pokłóciły. Chodziło o jakąś drobnostkę, przynajmniej dla nas dorosłych, ale każda z nich śmiertelnie obraziła się na resztę. Wyglądało to na koniec przyjaźni. A do tego jeszcze ta choroba. Różnymi sposobami próbowaliśmy pocieszyć Anię ale żaden nie działał. Kupiliśmy jej puzzle z jej ulubionej serii o krainie lodu „ Przyjaciele z Krainy Lodu” to też nic nie dało. Któregoś dnia zadzwonił telefon. Powiecie, a co w tym dziwnego. Przecież telefon dzwoni dziesiątki a może i setki razy dziennie. Ten był inny. Ani od razu poprawił się humor a na jej twarzy pojawił się dawno nie widziany uśmiech. Po południu wszystkie obrażone koleżanki przyszły z wizytą a na przeprosiny przyniosły zestaw „Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy” Każda koleżanka przepraszała wszystkie pozostałe, więc zajęło to trochę czasu. Później obiecały sobie, że już żadna rzecz nie narazi ich przyjaźni i zabrały się za składanie zestawu. Oczywiście znowu razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz