wtorek, 20 października 2015

Co za nieszczęście

 Kiedyś wspominałam, że czasem przypada mi w udziale opiekować się swoimi wnukami. Wspominałam też, że upilnowanie całej piątki bez pomocy jest bardzo trudne. Niedawno przekonałam się o tym. Któregoś dnia zadzwoniła moja córka z prośbą abym przez kilka godzin zaopiekowała się najmłodszą dwójką ponieważ Agnieszka była w szkole a z opiekunka tego dnia miała wolne. Na miejscu dowiedziałam się, że córkę pilnie wzywają do biura a jej mąż wyjechał dzień wcześniej na jakąś konferencję. Maluchy cały czas biegały po domu. Dom jest duży więc i miejsca miały dość. Najwięcej kłopotu sprawiało mi dogonienie ich na schodach bo nie jestem już osobą najmłodszą. W pewnym momencie zrobiło się cicho. Trochę się przestraszyłam, ale po wejściu do salonu na stole zobaczyłam kartkę od córki, na której było napisane, że o godzinie 14 w telewizji jest ulubiona bajka i dzieci same siadają przed ekranem i trzeba tylko włączyć telewizor. Tak zrobiłam. Bajki trwały około godziny. Potem poszliśmy do pokoju zabaw. Było to pomieszczenie przeznaczone na wszystkie zabawki, żeby nie walały się po całym domu. Ciekawe rozwiązanie. Pod oknem na wielkim szklanym stole stał pomalowany przez Agnieszkę zestaw „Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy” a obok oprawione w ramki ułożone puzzle z serii o krainie lodu. O misiach, klockach i samochodach nie wspomnę. Zamiast bawić się grzecznie dzieci zaczęły rzucać wszystkim co wpadło im w ręce. W pewnym momencie zadzwonił telefon. Wyszłam tylko na chwilę i wtedy stało się. Usłyszałam brzęk tłuczonego szkła i krzyk dzieci. Wbiegłam do pokoju a nad potłuczonym stołem stały dzieci. Cieszyły się a jedyne co mówiły to słowo „spadło” Największe szkody były wśród puzzli. Wszystkie ramki rozpadły się i puzzle się wymieszały. Teraz trzeba będzie kupić wszystkie zestawy jeszcze raz. Najwięcej kłopotu będzie ze znalezieniem zestawu „ Przyjaciele z Krainy Lodu” Ostatnim razem szukałam go przez prawie dwa tygodnie. Sprawdziłam wiele sklepów z zabawkami a ten zestaw był tylko w jednym. Może tym razem też będę miała trochę szczęścia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz