Witajcie.
Obiecywałam Wam, że nie będę opisywać naszej wycieczki, ale po
ostatnich wydarzeniach uznałam, że wybaczycie mi jeszcze jeden
wpis. Jak pamiętacie, jej tematem był „powrót do przeszłości”
Plan zakładał pokazanie dzieciom, że oprócz rozrywki
elektronicznej istnieje inny rodzaj relaksu. Przed wyjazdem wszystkie
dzieci musiały oddać całą elektronikę jaką przy sobie miały.
Telefony, tablety, laptopy a nawet zegarki. Jedyny zegar do jakiego
był dostęp to wielki zegar z kurantem stojący w głównej sali
zamku w którym mieszkaliśmy. Przez pierwszy tydzień trudno było
zainteresować dzieci czymkolwiek. Dopiero jak zaczęły oswajać się
z brakiem telefonów coraz większą ciekawość wzbudzało
otoczenie. Zaczęły zadawać pytania odnośnie gier planszowych,
puzzli i kart szczególnie firmy Trefl. Jednak w centrum
zainteresowań znalazł się zamek. Średniowieczna budowla należąca
do przyjaciela naszego dyrektora. Jednak wydarzenia o których chcę
napisać miały miejsce po naszym powrocie. Pisałam, że wszystkie
dzieci oddały swoje „zabawki” przed wyjazdem. Jednak jak się
później okazało dwie osoby wolały zostać niż rozstać się z
komórką. To już powinno nas zaniepokoić. Zawsze myślałam, że
hasło „uzależnienie od internetu, komputera czy gier” to wymysł
ludzi, którzy chcą zrzucić błędy w wychowaniu swoich dzieci na
kogoś innego. Po powrocie nie było innego tematu niż wycieczka i
oczekiwania na moment gdy wrażenia będzie można opisać na
portalach społecznościowych. Dzieci chyba nic się nie nauczyły.
Rozmawiałam z wieloma rodzicami na ten temat. Późnij sprawdziliśmy
te wpisy. Wszystkie dzieci pisały to samo. Nie mogły się doczekać
kiedy siądą do komputera. Gry, puzzle to nie dla nich. Nawet
najnowsze dzieło firmy Trefl „ Puzzle
Batman v Superman” nie
zrobiło na nich wrażenia. Jednak nie to było najgorsze. Jedna mama
powiedziała na zebraniu o bardzo niepokojącej sytuacji. Gdy
przyszła obudzić syna do szkoły okazało się, że pod jego
poduszką leży telefon. Zapytany dlaczego, odpowiedział tak: Nie
chcę żeby ktoś mi go zabrał. I że dzisiejszych czasach jak nie
masz telefonu i konta na znanym portalu społecznościowym to nie
istniejesz. Straszne, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz