poniedziałek, 20 czerwca 2016

Coś strasznego

Witajcie. Obiecywałam Wam, że nie będę opisywać naszej wycieczki, ale po ostatnich wydarzeniach uznałam, że wybaczycie mi jeszcze jeden wpis. Jak pamiętacie, jej tematem był „powrót do przeszłości” Plan zakładał pokazanie dzieciom, że oprócz rozrywki elektronicznej istnieje inny rodzaj relaksu. Przed wyjazdem wszystkie dzieci musiały oddać całą elektronikę jaką przy sobie miały. Telefony, tablety, laptopy a nawet zegarki. Jedyny zegar do jakiego był dostęp to wielki zegar z kurantem stojący w głównej sali zamku w którym mieszkaliśmy. Przez pierwszy tydzień trudno było zainteresować dzieci czymkolwiek. Dopiero jak zaczęły oswajać się z brakiem telefonów coraz większą ciekawość wzbudzało otoczenie. Zaczęły zadawać pytania odnośnie gier planszowych, puzzli i kart szczególnie firmy Trefl. Jednak w centrum zainteresowań znalazł się zamek. Średniowieczna budowla należąca do przyjaciela naszego dyrektora. Jednak wydarzenia o których chcę napisać miały miejsce po naszym powrocie. Pisałam, że wszystkie dzieci oddały swoje „zabawki” przed wyjazdem. Jednak jak się później okazało dwie osoby wolały zostać niż rozstać się z komórką. To już powinno nas zaniepokoić. Zawsze myślałam, że hasło „uzależnienie od internetu, komputera czy gier” to wymysł ludzi, którzy chcą zrzucić błędy w wychowaniu swoich dzieci na kogoś innego. Po powrocie nie było innego tematu niż wycieczka i oczekiwania na moment gdy wrażenia będzie można opisać na portalach społecznościowych. Dzieci chyba nic się nie nauczyły. Rozmawiałam z wieloma rodzicami na ten temat. Późnij sprawdziliśmy te wpisy. Wszystkie dzieci pisały to samo. Nie mogły się doczekać kiedy siądą do komputera. Gry, puzzle to nie dla nich. Nawet najnowsze dzieło firmy Trefl „ Puzzle Batman v Superman” nie zrobiło na nich wrażenia. Jednak nie to było najgorsze. Jedna mama powiedziała na zebraniu o bardzo niepokojącej sytuacji. Gdy przyszła obudzić syna do szkoły okazało się, że pod jego poduszką leży telefon. Zapytany dlaczego, odpowiedział tak: Nie chcę żeby ktoś mi go zabrał. I że dzisiejszych czasach jak nie masz telefonu i konta na znanym portalu społecznościowym to nie istniejesz. Straszne, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz