Witajcie po dłuższej przerwie, która nie była spowodowana moim
lenistwem ale okolicznościami. Już wyjaśniam. Na początku roku
szkolnego nasz kochany pan dyrektor ogłosił, że w kwietniu
zorganizowana zostanie zielona szkoła. Tym razem z niespodzianką.
Wyjazd pod hasłem „powrót do przeszłości” wydawał się czymś
ciekawym. Jeszcze dziwniej zrobiło się gdy do wiadomości podano
fakt, żeby dobrze się zastanowić przed zgłoszeniem chęci wyjazdu
bo nie będzie można się wycofać. Chodziło o przygotowanie
odpowiedniej ilości miejsc. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach
zaczęły krążyć teorie na temat wyjazdu i jak to bywa jeśli
chodzi o takie tajemnice każda z nich była co najmniej niesamowita.
Jak już wiele razy pisałam, podejście dzieci przerosło wszelkie
oczekiwania i po tygodniu było tyle zgłoszeń, że trzeba było
podzielić chętnych na dwie grupy. Był tylko jeden problem.
Opiekunowie. Nie każdy mógł sobie pozwolić na wyjazd na dwa
miesiące. Jako że jestem już na emeryturze, zgodziłam się wziąć
udział w tym przedsięwzięciu. Wszyscy z niecierpliwością
wyczekiwali końca marca. Całą podróż jedynym tematem rozmów
była ciekawość co zastaniemy na miejscu. Gdy autobusy dojechały
na miejsce okazało się, że to nie koniec podróży. Do przejścia
zostało jeszcze 5 km ale bez bagażu. On zostanie dowieziony
samochodem. Nikt nie wiedział czego się spodziewać oprócz
dyrektora rzecz jasna. Pamiętacie kolekcjonera zabawek mieszkającego
w średniowiecznym zamku? Dokładnie. Kolegę dyrektora ze studiów.
To właśnie on pomógł zorganizować to wszystko. Wszyscy już
wiedzieli, że miejscem zakwaterowania nie będzie jakiś hotel a
właśnie ten zamek. Zwiedzać można było prawie wszystkie
pomieszczenia poza jedną salą. Wyposażenie jej zdziwiło nie tylko
dzieci. Były tam zgromadzone produkty firmy Trefl. Gry planszowe,
puzzle a wśród nich najnowsze produkty. “Puzzle
Batman v Superman” od
razu znalazły swoich fanów. Ciekawą pozycją były „Bańki
mydlane Messi FootBubbles” ale tych można było używać tylko na
zewnątrz. Na szczęście dla dziewczynek mieliśmy ładną pogodę.
To był dopiero początek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz